Iker Casillas zaapelował podczas gali sportowej, która odbyła się wczoraj w Ávili, o spokój przed zbliżającym się spotkaniem z Olympique'em Lyon. Kapitan Realu Madryt nie zapomniał, jak wielki pech prześladuje zespół w tej fazie rozgrywek. Hiszpan skomentował również to, co działo się na boisku podczas wtorkowego pojedynku Barçy z Arsenalem.
Bramkarz, dla którego prowincja Ávila jest drugim domem (stąd pochodzą jego rodzice), w czasie uroczystości miał okazję ponownie znaleźć się w pobliżu pucharu, który wzniósł 11 lipca po wygranej na Mistrzostwach Świata w RPA. Pierwsze pytanie, jakie zadano mu przed wręczeniem nagrody, brzmiało: „Co sądzisz o wykluczeniu Van Persiego w meczu Barcelona–Arsenal?”. Iker bez ogródek skrytykował postawę arbitra Massima Busakki.
– Chociaż wszystko odbyło się zgodnie z przepisami, była to zbyt ostra kara, jeżeli weźmiemy pod uwagę prestiż spotkania. To oczywiste, że faul na Messim był ewidentny, nie będę hipokrytą, jednak trzeba przyznać, że wyrzucenie z boiska Van Persiego wypaczyło wynik meczu. Nie byłoby dobrze, gdyby UEFA traktowała Barcelonę lepiej niż Madryt. Muszą oceniać nas tak samo.
Na deklaracje Abidala, który przyznał, że w następnej rundzie wolałby trafić na Lyon niż na Królewskich, Casillas odpowiedział ze śmiechem.
– Rozumiem go, powiedziałbym to samo. Ja też nie chciałbym się mierzyć z Realem Madryt, ponieważ to bardzo trudny przeciwnik. Barcelonie już udało się awansować, my musimy poczekać do środy i zachować spokój.
El Santo wypowiedział się także na temat najbliższego ligowego pojedynku, w którym przeciwnikiem Los Blancos będzie Hércules CF.
– Mimo że walczą o utrzymanie w lidze, należy na nich uważać, udało im się przecież pokonać Barçę na Camp Nou. Naszym celem jest wygrać i obserwować poczynania piłkarzy Guardioli.
Casillas: Czerwona kartka dla Van Persiego była decydująca
Bramkarz komentuje kontrowersyjną sytuację
REKLAMA
Komentarze (154)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się