
W Hiszpanii szeroko komentuje się wybuch radości Florentino Péreza, który ekspresyjnie celebrował bramkę Karima Benzemy na Stade Gerland. O tę sytuację zapytano nawet córkę prezesa Realu Madryt, Cuchi Pérez.
- Ojciec zaskoczył mnie, ponieważ nigdy czegoś takiego nie robił, aczkolwiek w domu i na stadionie, jeszcze zanim został prezesem, zawsze taki był. Gdyby nie zrobił tego wczoraj, nie zrobiłby tego już nigdy. Ten mecz miał wiele podtekstów. To był pierwszy gol, jaki Real Madryt strzelił w Lyonie i w dodatku zdobył go Benzema - powiedziała córka Florentino na falach Cadena Cope.
- Znam go bardzo dobrze i gdy zobaczyłam, jak unosi ręce w górę, pomyślałam: Matko boska, co on robi! Ale otoczenie było korzystne, bo w Europie w lożach honorowych zawsze celebruje się gole. Wysłałam mu sms-a, gratulując tej celebracji, a on odpowiedział: Twój tata też jest człowiekiem.
- W domu celebruje gole tak jak wszyscy, ponieważ nie obserwują go wtedy miliony ludzi. Pamiętam, na przykład, jak świętował zwycięstwo reprezentacji na Mundialu. W niektórych sytuacjach nie jest źle odejść od protokołu. To osoba z bardzo dobrymi manierami i nigdy nie chce lekceważyć osoby, która siedzi obok. Mam nadzieję, że to go nie speszyło - zakończyła Cuchi Pérez.
Komentarze (31)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się