Wszystko wskazuje na to, że tegoroczny finał Copa del Rey rozegrany zostanie na stadionie Mestalla, ale w tej sprawie nie ma jeszcze oficjalnego pełnego porozumienia na linii Real Madryt, FC Barcelona i Hiszpańska Federacja Piłkarska. Od dzisiaj jednak wszystkie trzy strony powinny rozpocząć poważne rozmowy, aby podjąć jak najlepszą decyzję. Oczywiście największe znaczenie ma liczba miejsc na stadionie, dlatego z miejsca odpadają areny piłkarskie mniejszych drużyn. I biorąc pod uwagę fakt, że finały są z reguły rozgrywane na terenie neutralnym, największe szanse ma właśnie Mestalla, na której rozegrano już w historii dwa finałowe starcia między Realem Madryt a Barceloną (w 1936 i 1990 roku).
Mimo to w dalszym ciągu nie można odrzucić scenariusza, według którego finał odbędzie się na Santiago Bernabéu lub Camp Nou. Stadiony obu finalistów mają przewagę, jeśli chodzi o pojemność - Mestalla ma 55 000 miejsc, z kolei Bernabéu 80 000, a Camp Nou aż 98 000. Należy pamiętać, że sprzedaż biletów podzielona jest na trzy części - jedna pula dla jednego finalisty, druga dla drugiego, a trzecia dla Federacji. Tym samym przykładowo na Mestalla mogłoby wejść 18 000 kibiców Realu Madryt, na Bernabéu już 27 000, a na Camp Nou aż 33 000.
Barcelona nie widziałaby żadnych problemów z tym, aby finał odbył się na Bernabéu, jednak Real Madryt obawia się powtórki z 2002 roku, kiedy to Królewscy polegli w finale u siebie z Deportivo. Prezes Sandro Rosell domaga się jednak, aby Federacja wybrała większy stadion niż Mestalla. Z jednej strony rozchodzi się o to, aby finał mogło obejrzeć więcej kibiców, a z drugiej strony całe środowisko Barcelony marzy o tym, aby upokorzyć odwiecznego rywala właśnie na Bernabéu. Mimo to największe szanse w dalszym ciągu ma Mestalla.
Mestalla, Bernabéu czy Camp Nou?
Wciąż nie ma oficjalnej decyzji ws. finału
REKLAMA
Komentarze (118)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się