REKLAMA
REKLAMA

Karanka: Najważniejsze, że wygraliśmy

Hiszpan ponownie zastępuje Mou
REKLAMA
REKLAMA

- Pierwsze spotkanie w dwumeczu zawsze jest skomplikowane. Z 0:1 mogło się zrobić 0:3, ale też 1:1. Mieli doskonałą okazję pod koniec meczu. Jednak wynik jest dobry, chociaż o niczym nie przesądza. Jest po prostu dobrym rezultatem przed rewanżem. Bernabéu na pewno pomoże nam w przejściu do finału - powiedział po spotkaniu z Sevillą Aitor Karanka. Asystent Mourinho ponownie zastąpił Portugalczyk na konferencji prasowej.

- Trener nawet przez moment nie uważał tego meczu za konfrontację, nie pierwszy raz do was wychodzę, więc nie sądzę, żeby chodziło tutaj o jakieś pojedynki z kimkolwiek.

- Od początku mamy na temat Karima świetną opinię, a trener za każdym razem, gdy o nim mówił, wypowiadał się w dobrym tonie. Znaczące było, kiedy po bramce Karim uściskał się i odebrał gratulacje od trenera. Mówiliśmy już tysiąc razy, że to ważny piłkarz dla tej drużyny.

- Wolę nie mówić o butelce rzuconej w Ikera, to był odosobniony przypadek. Lepiej mówić o meczu. Niech nikt już do tego nie wraca. Kibice po prostu wspierali swoją drużynę, niech tak zostanie. Najważniejsze, że wygraliśmy. Na koniec kibice Sevilli bronili nawet Sergio Ramosa, kiedy jeden z sektorów zaczął na niego gwizdać.

- Strzał Fabiano to był gol widmo. Rozmawialiśmy o tym w szatni i każdy miał własną opinię. Będziemy mogli lepiej to ocenić, kiedy obejrzymy całe zajście w telewizji - zakończył Hiszpan.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (37)

REKLAMA