REKLAMA
REKLAMA

Feliz Aniversário, José!

Mourinho kończy dzisiaj 48 lat
REKLAMA
REKLAMA

Dokładnie 48 lat temu (26 stycznia 1963 rok) urodził się José Mário dos Santos Mourinho Félix - jeden z najlepszych, jeśli nie najlepszy trener piłkarski na świecie. Przyszedł na świat w liczącym ponad 122 000 mieszkańców mieście Setúbal. José od samego początku miał styczność z futbolem, bowiem jego ojciec, Félix Mourinho, był piłkarzem, a później trenerem miejscowego klubu Vitória de Setúbal, którego zresztą prezesem był jego dziadek. Matka, María Julia, od samego początku chciała, aby syn kształtował się w kierunku administracji, jednak ostatecznie José ukończył wychowanie fizyczne. Po pięcioletnich praktykach u boku ojca młody Mourinho zdobył w Szkocji trenerski certyfikat UEFA, a następnie powrócił do Portugalii, by zostać nauczycielem wf-u.

Bardzo szybko jednak dostał zaproszenie od trenera Manuela Fernándeza, by razem z nim poprowadzić klub Estrela de Amadora. W latach 90. José powrócił do Vitórii de Setúbal, a nieco później otrzymał propozycję pracy od Sir Bobby'ego Robsona. U jego boku młody trener przypiął sobie łatkę traductora [tłumacz - przyp. red.], gdyż pomagał mu w pokonywaniu barier języków zarówno w Sportingu, FC Porto, jak i Barcelonie. Po przejęciu katalońskiej drużyny przez Louisa van Gaala, Mourinho zajął się sprawami bardziej technicznymi - uczestniczył w treningach pierwszego zespołu, a nawet poprowadził drużynę Barcelony B.

Po zakończeniu sezonu 1999/2000 Portugalczyk uznał, że pora rozpocząć swoją własną karierę, dlatego powrócił do ojczyzny, a w sezonie 2000/01 prowadził Benficę. Jednak już po dziewiątej kolejce Mourinho złożył dymisję, gdyż nowy prezes klubu, Manuel Vilarinho, zamierzał podążać w zupełnie innym kierunku niż João Vale e Azevedo, który zatrudnił trenera. W sezonie 2001/02 José prowadził União de Leiria, z którą w połowie sezonu zajmował nawet piąte miejsce w tabeli. Jednak w tym przypadku również zdecydował się opuścić klub, ale tym razem z zupełnie innego powodu - ofertę pracy zaproponował mu jeden z największych zespołów w Portugalii.

W styczniu 2002 roku Mourinho przejął funkcję trenera w FC Porto i od tej pory jego kariera nabrała rozpędu. Z portugalską ekipą zdobył w sumie dwa mistrzostwa kraju, jeden Puchar Portugalii, dwa Superpuchary Portugalii, Puchar UEFA i oczywiście Ligę Mistrzów. W 2004 roku Mourinho przeniósł się do Chelsea, gdzie stał się najlepiej zarabiającym trenerem na świecie - 4,2 miliona funtów rocznie. Z angielskim klubem wywalczył dwa mistrzostwa kraju, jeden FA Cup, dwa Puchary Ligi Angielskiej i Tarczę Wspólnoty. 20 września 2007 roku José rozwiązał jednak kontrakt z klubem, gdyż w dyrekcji doszło do zmian, które mu nie odpowiadały.

Po bardzo krótkiej przerwie od trenerki Portugalczyk w 2008 roku podpisał nowy kontrakt z Interem Mediolan, z którym święcił wielkie sukcesy, zdobywając w ciągu dwóch lat dwa mistrzostwa Włoch, Puchar Włoch, Superpuchar Włoch i Ligę Mistrzów, kompletując w drugim sezonie potrójną koronę. Mimo tych sukcesów Mourinho postanowił opuścić Włochy i 28 maja 2010 roku związał się z Realem Madryt. Jak do tej pory, jego bilans w stolicy Hiszpanii wygląda naprawdę dobrze, gdyż w 32 rozegranych meczach zanotował 25 zwycięstw, pięć remisów i dwie porażki. Ponadto po przejściu do Realu Madryt został wybrany przez Międzynarodową Federację Historyków i Statystyków Futbolu najlepszym trenerem 2010 roku, a następnie otrzymał Złotą Piłkę FIFA dla trenera.

Urodzinowy prezent? Wydaje się, że prezes Florentino Pérez zrobił mu go już wczoraj, sprowadzając w końcu tak długo wyczekiwanego napastnika - Emmanuela Adebayora. Natomiast dzisiaj, dokładnie w dzień urodzin, piłkarze Realu Madryt mają okazję sprawić swojemu trenerowi prezent na boisku, gdyż jeśli wygrają z Sevillą, zbliżą się do finału Copa del Rey. I bez wątpienia właśnie tego chciałby dzisiejszy solenizant.

Feliz Aniversário, José!

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (92)

REKLAMA