Ruud van Nistelrooy zdaje sobie sprawę, że Real Madryt nie chce przeznaczać dużych pieniędzy na jego transfer, dlatego zaproponował, iż zapłaci połowę kwoty. Chęć powrotu do stolicy Hiszpanii jest tak ogromna, że napastnik mógłby dodatkowo zrezygnować z wynagrodzenia. „Chcę zakończyć karierę na Bernabéu i pieniądze nie grają roli”, miał wyznać Holender.
Niestety Hamburger SV pozostaje nieugięty i odrzucił oferowane dwa miliony oraz towarzyski mecz z okazji 125. rocznicy powstania niemieckiego klubu. Prowadzący wczoraj negocjacje José Ángel Sánchez, dyrektor generalny Blancos, niczego nie wskórał.
Przedstawiciel HSV, Bernd Hoffmann, szybko zareagował na deklaracje Van Nistelrooya: „Jeśli zerwie kontrakt, udamy się ze sprawą do Międzynarodowych Trybunałów”. Dla Niemców negocjacje są już definitywnie zamknięte i podkreślają to w każdej wypowiedzi. „To była ostatnia propozycja Realu. Zawodnik i jego agent znają nasze stanowisko”, czytamy na oficjalnej stronie klubu.
Wygląda na to, że Ruud będzie musiał zrezygnować, bo ze swojej strony nie może zrobić już nic więcej. A jeśli Królewskim naprawdę zależy na sprowadzeniu „dziewiątki”, mają czas do końca stycznia.
Ruud chce dołożyć się do transferu
Holender może też grać w Madrycie za darmo
REKLAMA
Komentarze (141)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się