REKLAMA
REKLAMA

Potwornie trudne negocjacje w sprawie Van Nistelrooya

Batalia o losy Holendra trwa
REKLAMA
REKLAMA

Hamburger SV zamierza zrobić interes stulecia na Ruudzie van Nistelrooyu i nie wysłucha żadnej oferty Realu Madryt poniżej czterech milionów euro. Królewscy zaoferowali w czwartek dwa miliony, które podobno satysfakcjonowały prezesa niemieckiego klubu, Bernda Hoffmanma, jednak w piątek rano, po rozmowie z kolegami z dyrekcji, zadecydowano, że nie są to pieniądze, za które można oddać 34-letniego Holendra. - Jeśli sprzedamy Ruuda za dwa miliony, spalą nam stadion - miał powiedzieć Hoffman dyrekcji HSV.

- Gdyby Van Nistelrooya chciał Bolton albo Almería, to nie byłoby takich problemów - mówi źródło Marki posiadające informacje na temat negocjacji. Problemem jest to, że od Realu Madryt zawsze żąda się większych pieniędzy niż od innych klubów.

Powyższe informacje krążyły w mediach rano. Tymczasem najświeższe, wieczorne wieści Asa również nie są pozytywne. - To wszystko bzdury. Nie chcemy puścić Ruuda. Nie otrzymaliśmy żadnej oferty i nie zaoferowano nam żadnego napastnika - oświadczył rzecznik prasowy Hamburgera, Jörn Wolf.

W sprawie wypowiedział się również dyrektor sportowy Realu Madryt, Miguel Pardeza. - Negocjacje są potwornie trudne, ale mamy nadzieję, że wszystko wyjaśni się jak najszybciej. Będziemy dalej pracować i walczyć. Hamburg również potrzebuje piłkarza i to nie będzie łatwe - zakończył przedstawiciel Królewskich.

Wydaje się, że kibice Realu Madryt są przekonani co do tego, jaki środkowy napastnik powinien zawitać na Santiago Bernabéu. Na dzisiejszym spotkaniu z Mallorcą zjawiło się wielu fanów w koszulkach Van Nistelrooya z numerem 17. Pod koniec meczu zaś, gdy Karim Benzema zmarnował sytuację do strzelenia bramki, trybuna Ultas Sur zaintonowała przyśpiewkę na cześć Holendra.

fot. Apel kibiców podczas dzisiejszego spotkania z Mallorcą.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (37)

REKLAMA