Menu
Hyoga / Marca

Piętnaście ofert Canalesa

Hiszpan rządzi na rynku transferowym

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Sergio Canales jest wielką gwiazdą zimowego rynku w Realu Madryt. Hiszpan gromadzi coraz więcej ofert. Aż piętnaście klubów zainteresowało się już jego sytuacją w poszukiwaniu wzmocnień na drugą część sezonu. Jak widać, jest on jednym z najbardziej pożądanych zawodników podczas trwającego okienka i zarówno działacze Królewskich, jak i agent dwudziestolatka, Antonio Mendoza, mogą potwierdzić informacje o lawinie ofert wypożyczenia, które otrzymali z zespołów hiszpańskich, angielskich i włoskich. Wszystkie propozycje można jednak uznać za zwykłe świstki, dlatego że Canales pozostanie w Valdebebas przynajmniej do czerwca. Działacze stołecznego klubu już zdecydowali, że pomocnik nie opuści Madrytu, ponieważ takie jest życzenie José Mourinho.

Portugalski szkoleniowiec, mimo że póki co nie daje zbyt wielu szans Hiszpanowi, zdaje sobie sprawę, że sezon jest długi i w najbliższym czasie piłkarz może być bardzo pożyteczny. Mourinho nie jest jednak jedyną przeszkodą w odejściu Canalesa. Jeśli zawodnik odejdzie na wypożyczenie do innego zespołu, Real Madryt będzie musiał zapłacić pięć milionów euro działaczom Racingu Santander. W umowie widnieje bowiem zapis, według którego piłkarz w pierwszym sezonie może jedynie wzmocnić klub z Estadio El Sardinero. Wspomniana klauzula zamyka praktycznie wszystkie drzwi przed Hiszpanem, któremu udało się rozegrać jak dotąd jedynie 95 minut w Lidze, 10 minut w Lidze Mistrzów i 225 minut w Pucharze Króla. Jedynym rozwiązaniem jest więc powrót Canalesa na stare śmieci, a w Santanderze nie będą mieli raczej nic przeciwko wypożyczeniu zawodnika w ostatnich dniach stycznia.

Nie można zapominać o powrocie na boisko Kaki, co może zdecydować o zmianie decyzji przez władze Królewskich. Nie jest tajemnicą, że pewniakiem w składzie jest Mesut Özil, a jeśli brazylijski gwiazdor potwierdzi dobre przeczucia związane ze swoim powrotem, to wyjściowe drzwi dla Canalesa znowu mogą zostać otwarte. Ostatnie słowo będzie jednak należało do Mourinho. Co ciekawe, drużyna prowadzona przez Miguela Ángela Portugala szuka właśnie ofensywnego pomocnika, a ewentualne przybycie takiego gracza będzie ważnymi bodźcem, jeśli chodzi o walkę w drugiej części sezonu, oraz da większą gwarancję wyników. Francisco Pernía, prezes Racingu Santander, nie popada w euforię, choć postara się wykorzystać minimalne szanse, jakie ma do 31 stycznia.

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!