- Straciliśmy dwa punkty, ale analizując całą rundę statystyki są dobre. Jednak mówiłem już, że chcemy wygrać rozgrywki, a nie mieć dobre statystyki. Czekamy na to, co wydarzy się w drugiej rundzie i mamy nadzieję, że Pérez Lasa nie będzie już sędziował ani naszego meczu, ani Barcelony - powiedział po spotkaniu z Almeríą José Mourinho.
- Nie skarżę się na sędziego. Wolę mówić o nich dobrze niż źle. Kiedy mówię dobrze o arbitrze, jak zrobiłem to meczu pucharowym odnośnie Mateu Lahoza, robię to z dużą przyjemnością. Kiedy nie mogę mówić dobrze, wolę nie mówić źle. Znam tego sędziego od 1996 roku, kiedy pierwszy raz przyjechałem do Hiszpanii, i pan Lasa w roku 2011 jest dokładnie taki sam, jak w roku 1996. Normalnie życie cię trochę zmienia.
- W normalnych warunkach Liga jest bardzo długa, jeśli tylko kryteria sędziowskie są równe dla wszystkich. Jeśli sędziowie będą gwizdać z takim samym uczuciem wobec wszystkich drużyn, to Liga jest bardzo otwarta, ponieważ jesteśmy w połowie rozgrywek.
- Benzema zagrał we wszystkich meczach od czasu kontuzji Higuaína. Przeciw Almeríi zdecydowaliśmy się zagrać z Kaką, który jest gotowy i ciężko pracuje. Potrzebuje czasu, by odzyskać formę, ale jak na sześć miesięcy poza grą, uważam, że poradził sobie dobrze.
- Zmęczenie? Nie, zmęczenie nie miało tutaj znaczenia. Oczywiście, że nie jest łatwo rozgrywać tyle meczów i piłkarze nie są maszynami, ale nasz rywal również grał w Pucharze Króla w tym tygodniu, chociaż rozegrał mecz z zupełnie inną intensywnością. Nie wygraliśmy z kilku powodów, ponieważ rywal dobrze bronił, ponieważ my graliśmy za wolno w pierwszej połowie, ponieważ łatwo było nas kontrolować. Nie mogę mówić o postawie rywala, ale na pewno wykonali wielki wysiłek i gratuluję im meczu, który rozegrali - zakończył Portugalczyk.
Mourinho: Pan Lasa w ogóle się nie zmienił
Portugalczyk po meczu
REKLAMA
Komentarze (89)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się