Tim Stannard, FourFourTwo, Real MadridTV.
- Oglądałem mecz Realu z Atlético na trybunach stadionu, z reguły bez możliwości skorzystania z powtórek video. Po meczu nie zauważyłem żadnych podsumowań prasowych, bijących po oczach czołówek gazet, jęków Marki w związku z szaleństwami, niekompetencją itp. pana z gwizdkiem. Był to więc świetny występ sędziego w świetnym meczu.
- Kilka potężnych wejść w rywala zostało należycie i w porę ukaranych. Wiele lekkich starć, udawania, nurkowania i tego całego badziewia, jakie można oglądać na boiskach w Hiszpanii było ignorowanych. Dzięki temu zobaczyliśmy prawdziwe "meczazo", z fajerwerkami latającymi nad murawą.
- Chociaż hiszpańskie gazety pewnie i tak się ze mną nie zgodzą. Nic to, La Liga Loca jest jak Danny Baker (angielski satyryk i dziennikarz - przyp. red.). Czasami ma rację, czasami się myli, ale zawsze jest pewna swego.
Typ: zwycięstwo gości.
Phil Ball, ESPN
- Almería to po prostu dziwna drużyna. Już wolna od natchnionych uniesień Juanmy Lillo, radzi sobie ostatnio trochę lepiej - trzy porażki z rzędu z nowym trenerem u steru. Jedyne pocieszenie to prawdopodobny półfinał Pucharu Hiszpanii. Prezentują się dobrze fizycznie, niejeden zespół potrafią zafrasować robieniem huku i harmideru na boisku, na bardziej znanych rywali brakuje im jednak jakości.
- Real na wyjazdach musi sobie z reguły na zwycięstwo zapracować, jak dotąd jednak dobrze sobie z takimi wyzwaniami radził. I nie widzę powodów, żeby w niedzielny wieczór miało być inaczej.
Typ: zwycięstwo gości.
Dziennikarze typują
Przed meczem z Almeríą
REKLAMA
Komentarze (32)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się