Rubén Gracia Calmache, znany jako Cani, został usunięty podczas wczorajszego spotkania z ławki rezerwowych Villarrealu za rzucenie w kierunku José Mourinho pustą butelką, gdy ten cieszył się w strefie technicznej gości z czwartej bramki dla Realu Madryt. Oto co zawodnik mówi o incydencie:
- Nie jest miło przechodzić przez takie rzeczy - powiedział po zakończeniu spotkania 29-letni Cani. - Rozgrywaliśmy dobry mecz i z powodu kilku akcji rywala zwycięstwo wymykało się nam z rąk. Gdy siedzieliśmy na ławce, przybłąkał się Mourinho i wydawało mi się, że się z nas śmieje. Nie powinienem był rzucać w niego butelką, nie chciałem go atakować. Cóż zrobić, stało się.
- Garrido otrzymał czerwoną kartkę za opuszczanie strefy technicznej i podnoszenie rąk w górę, a Mourinho zrobił to samo pomnożone razy tysiąc. Jemu nie stało się nic, a ja zostałem wyrzucony. Istnieją różne sposoby sędziowania w zależności od tego jakiej drużyny ono dotyczy.
- Gazety mają w Madrycie duży wpływ. Gdyby coś podobnego stało się na ich niekorzyść, sytuacja byłaby zupełnie inna i rozmawiałoby się o tym przez cały tydzień. Ale jeśli było jak było, to nic się nie stało, i, jak to u nich bywa, sędziowie są zastraszeni - zakończył zawodnik Villarrealu.
Cani: Myśleliśmy, że Mourinho się z nas śmieje
Zawodnik Villarrealu o wczorajszych wydarzeniach
REKLAMA
Komentarze (48)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się