Tak jak zapowiedział na przedmeczowej konferencji prasowej José Mourinho, Kaká pojawił się na bosku we wczorajszym spotkaniu z Getafe na piętnaście ostatnich minut. Po ostatnim gwizdku sędziego Brazylijczyk nie ukrywał wielkiej radości. "Jestem bardzo szczęśliwy, ponieważ podczas rehabilitacji musiałem przechodzić przez naprawdę ciężkie momenty. Czasami się zastanawiałem, czy w ogóle kiedyś wrócę do gry. Teraz wszystko mam już za sobą i mam nadzieję, że powoli będę łapał odpowiednią regularność, aby wracać do formy. Powrót chciałbym zadedykować całej mojej rodzinie, a zwłaszcza żonie. Razem ze mną przechodziła przez te najtrudniejsze chwile".
- Po sześciu miesiącach mozolnej rehabilitacji znów jestem szczęśliwy. Wczoraj wróciłem do gry i mogłem nawet zdobyć bramkę. Ale najważniejsze jest to, że drużynie udało się wygrać na trudnym terenie - powiedział rozpromieniony Kaká, który ma już na szczęście za sobą ciężką rehabilitację, która pochłonęła 580 godzin indywidualnej pracy na siłowni i 230 godzin ćwiczeń z fizjoterapeutą.
Kaká: Po sześciu miesiącach znów jestem szczęśliwy
Brazylijczyk po powrocie do gry
REKLAMA
Komentarze (41)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się