REKLAMA
REKLAMA

Nicolás Higuaín: Florentino, weź się do roboty i kup mnie

Wywiad z bratem napastnika Realu Madryt
REKLAMA
REKLAMA

Jesteś bratem Gonzalo Higuaína. Podczas gdy on gra w Realu Madryt, ty występujesz w trzecioligowym argentyńskim Defensores de Belgrano.
Nie każdy ma przywilej gry w Realu Madryt, tym niesamowitym klubie. W naszej drużynie nastąpił progres. W 1998 roku, gdy zadebiutowałem w San Telmo, nie było nawet piłek czy butów. Istnieją ogromne różnice. Czasami musimy brać prysznic w zimnej wodzie albo nie wszyscy piłkarze mają kurtki na deszczowe dni.

Twoi koledzy pytają cię o Pipitę?
Tak, chcą wiedzieć, jaki jest Real Madryt, jaki był Beckham, jaki jest Gonzalo, jaki jest Mourinho... Ale jako że mój brat jest bardzo cichy, nie mówi mi wiele. A ja nie pytam. Szanuję to.

Twoi bracia Gonzalo i Federico, który gra w Colón de Santa Fe, są napastnikami. A ty?
Ja jestem środkowym pomocnikiem albo prawoskrzydłowym. Z naszej trójki najbardziej przypominam ojca, El Pipę.

Chciałbyś grać z El Pipitą?
Byłoby trudno ze względu na różnicę wieku. Trzeba by powiedzieć Florentino, żeby wziął się do roboty i mnie kupił. (śmiech) Jestem prawie jak galáctico, przynajmniej mam nazwisko! Być może, jeśli zrobię kurs trenerski, będę szkoleniowcem obu. A mój braciszek Lautaro będzie moim asystentem. (śmiech)

Nowością jest to, że wróciłeś do gry po upływie ośmiu lat od zawieszenia butów na kołku.
Przed Mundialem pomagałem Norberto Recasensowi, agentowi obu mych braci, i trenowałem w drużynie Tercera División w Hiszpanii. Dzięki temu mogłem spełniać moje marzenia. Podziwiam Madryt, to imponujące miasto. Ale teraz moim marzeniem jest powrót do Argentyny. Zadowala mnie oglądanie gry moich braci w telewizji.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (36)

REKLAMA