- Zagraliśmy dokładnie na odwrót w porównaniu z tym, co planowaliśmy. Różnica między tymi zespołami jest ogromna i wczoraj widać to było na boisku. To był nasz najgorszy mecz w roku i pozostaje mi tylko przeprosić kibiców. Nie ma żadnych wymówek, słów na usprawiedliwienie. Mogę tylko powiedzieć Wesołych Świąt. Chcieliśmy być bardzo zwarci w defensywie, ale oni wykończyli nas kontrami. Zagraliśmy bardzo źle. Zabili nas już w pierwszej połowie, a w drugiej byliśmy podłamani. Dzięki Bogu to nie był mecz ligowy. To był najgorszy mecz Levante na przestrzeni ostatnich trzech lat. Najlepszym naszym zawodnikiem był bramkarz, który i tak puścił osiem bramek.
- Zawsze jednak będę bronił moich piłkarzy i przypomnę, że Real Madryt nie jest obecnie liderem przez remis właśnie w meczu z nami. Teraz trzeba się podnieść i uczyć się na błędach. Nie ma różnicy, kogo bym wczoraj wystawił, i tak byśmy przegrali. Pozostaje nam tylko pogratulować Realowi Madryt. Różnica jest nieprawdopodobna. Bardzo ciężko jest walczyć z tymi dwoma potworami hiszpańskiego futbolu i z każdym kolejnym rokiem będzie jeszcze trudniej. Real Madryt jechał na motocyklu, a my na trycyklu. Mam tylko nadzieję, że ta porażka pozwoli nam wyciągnąć jakieś wnioski przed wyjazdem na Camp Nou.
Luis García: Oni jechali na motocyklu, a my na trycyklu
Pomeczowa konferencja z trenerem Levante
REKLAMA
Komentarze (38)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się