Wczoraj po meczu Beşiktaşu z Bursasporem, wygranym przez gospodarzy 1:0 i pełnym brutalnych zagrań, które przeniosły się na ulice Stambułu (trzy osoby zasztyletowane), były drugi kapitan Realu Madryt, Guti, spowodował wypadek drogowy.
Zdarzenie miało miejsce około czwartej nad ranem pod jednym z najmodniejszych klubów nocnych Stambułu o nazwie Queen. Zawodnik Beşiktaşu uderzył samochodem w autobus. Podobno miał nie zgodzić się na przejście testu na obecność alkoholu w wydychanym powietrzu.
Serwis defensa central oraz hiszpański As podają natomiast, że badanie wykazało obecność 2,71 promila alkoholu, a sprawcy wypadku grozi utrata prawa jazdy na pół roku. Prawdopodobnie Guti odmówił przejścia testu na miejscu, zadzwonił po klubowego tłumacza i udał się z nim na posterunek policji, aby tam przejść testy na obecność alkoholu we krwi.
Na szczęście nikt nie ucierpiał. Według oświadczenia władz Beşiktaşu, piłkarz przebywa w domu i nie doznał żadnych obrażeń.
Guti wstrzymał autobus
Na szczęście nikt nie ucierpiał
REKLAMA
Komentarze (48)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się