W kwietniu 2002 roku los zetknął Real Madryt i Barcelonę w nietypowych okolicznościach - w półfinale Ligi Mistrzów. W poprzedniej rundzie oba zespoły wyeliminowały odpowiednio Bayern Monachium i Panathinaikos Ateny. Znajdowaliśmy się wtedy w samym środku ery galaktycznych - w składzie Królewskich w środku pola rządzili Makélélé z Zidane'em, na skrzydłach biegali Roberto Carlos i Figo, w ataku królowała para Morientes-Raúl.
FC Barcelona: Bonano; Reiziger (Geovanni, m.59), Abelardo (Christanval, m.73), Frank de Boer, Cocu, Motta (Gabri,m.82), Rochemback, Luis Enrique, Overmars, Kluivert i Saviola.
(Trener: Carles Rexach)
Real Madryt: César - Míchel Salgado, Hierro, Pavón, Roberto Carlos - Makelele, Iván Helguera; Zidane, Raúl, Solari (McManaman, 90') - Guti (Savio, 83')
(Trener: Vicente Del Bosque)
Arbiter: Anders Frisk
FC Barcelona - Real Madryt 0:2
(Zidane 56', McManaman 92')
Tylko cud lub totalny kataklizm mógł odebrać Królewskim awans do finału Pucharu Europy, biorąc pod uwagę korzystny wynik spotkania na Camp Nou. I w rewanżu niespodzianki nie było. Los Blancos spokojnie dowieźli do końca remis i mogli czekać na pojedynek w Glasgow. Resztę historii znamy.
Real Madryt: César; Míchel Salgado, Hierro, Helguera, Roberto Carlos; Figo (McManaman, m.68), Makelele, Zidane (Flavio Conceicao, m.46), Solari; Raúl i Guti (Pavón, m.87).
(Trener: Vicente Del Bosque)
FC Barcelona: Bonano; Puyol, Abelardo, Frank de Boer, Coco (Overmars, m.46); Rochemback, (Geovanni, m.67), Xavi, Luis Enrique, Cocu (Sergi, m.75); Saviola i Kluivert.
(Trener: Louis van Gaal)
Arbiter: Pierluigi Collina
Real Madryt - FC Barcelona 1:1
(Raúl 43' - Helguera (sam.) 48')
Komentarze (29)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się