Mimo że w historii ligowych pojedynków pomiędzy Realem Madryt a Barceloną częściej górą byli Królewscy (bilans 68-30-62), to Duma Katalonii może pochwalić się wieloma zwycięstwami na Santiago Bernabéu. 9. kolejka sezonu 1997/98 była jednym z dwóch przypadków, w którym Barça wywiozła trzy punkty z madryckiej twierdzy w latach dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku.
W pierwszym newsie z serii zapowiadanych skrótów archiwalnych Gran Derbi zapowiadałem, że pokazane zostaną wyłącznie zwycięstwa Realu Madryt lub remisy w potyczkach z Katalończykami, aczkolwiek ten mecz, mimo negatywnego rezultatu, warto przypomnieć z dwóch powodów.
Po pierwsze, był to bardzo emocjonujący i wyrównany pojedynek, którego losy wahały się do ostatnich minut i w którym padło wiele bramek. Po drugie, ligowy sezon 97/98 generalnie można uznać za dla Los Blancos nieudany, bowiem w El Clásico nie zdobyli oni nawet punktu, a w tabeli uplasowali się na czwartej pozycji. Jednakże, był to sezon pamiętnego siódmego Pucharu Europy, w którym to Królewscy pokonali w amsterdamskim finale Juventus. Warto więc zobaczyć w akcji zawodników, którzy po trzydziestu dwóch latach przywrócili Real Madryt na należyte miejsce w Europie.
Egzotycznym widokiem może być również dla niektórych madridistas osoba Santiago Cańizaresa w bramce Królewskich. Był to ostatni z czterech sezonów legendarnego bramkarza Valencii w pierwszej drużynie Realu Madryt.
Real Madryt: Cańizares; Panucci (Jaime, min. 74), Hierro, Sanchís, Roberto Carlos; Seedorf, Redondo, Amavisca (Morientes, min. 82), Raúl; Mijatović, Šuker.
(Trener: Jupp Heynckes)
FC Barcelona: Hesp; Ferrer, Fernando Couto, Reiziger, Sergi; Figo, Óscar García (Amor, min. 77), De la Peńa (Abelardo, 25), Luis Enrique; Rivaldo, Stoiczkow (Giovanni, 54).
(Trener: Louis Van Gaal)
Arbiter: Ansuátegui Roca
Real Madryt - FC Barcelona 2:3
(Raúl 48’, Šuker 61’ - Rivaldo 5’, Luis Enrique 50’, Giovanni 79’)
Komentarze (14)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się