Real Madryt dzieli tylko jedna bramka, by stać się pierwszą w historii drużyną, która pokona barierę siedmiuset strzelonych goli w rozgrywkach Ligi Mistrzów. Daleko za Królewskimi plasują się inne drużyny: Bayern (453 bramki strzelone), Manchester United (416) czyl Barcelona (403). Kto i kiedy strzelał dla Blancos jubileuszowe gole?
Numer 1. Miguel Muńoz
Najpierw piłkarz (w latach 1948 - 1958), a następnie szkoleniowiec (1960-1974) Realu Madryt. Miguel Muńoz był autorem pierwszego trafienia Królewskich w Lidze Mistrzów. Jego ofiarą padł w 1955 roku genewski Servette FC, a mecz zakończył się wygraną klubu ze stolicy Hiszpanii na Stade des Charmilles 2:0. Muńoz zdobył bramkę w 74. minucie spotkania, tym samym rozpoczynając marsz Blancos na podbój Europy.
Numer 100. Di Stéfano upokarza Barcelonę
W całej swojej bogatej karierze Alfredo Di Stéfano zdobył masę bramek, a jego radość po zdobyciu każdej z nich była taka sama: ręce unosił wysoko ku górze i z całych sił krzyczał "gol". Dokładnie w taki sposób Di Stéfano celebrował setnego gola Realu Madryt w Lidze Mistrzów, pokonując główką bramkarza FC Barcelona, Antonio Ramalletsa, po dośrodkowaniu Puskása. Był to sezon 1959/1960, a Madryt pokonał w meczach półfinałowych faworyzowaną Barcelonę, wygrywając dwukrotnie po 3:1. W finale Królewscy pokonali Eintracht Frankfurt 7:3.
Numer 200. Goleada Ferenca Puskása
Był to ostatni wielki turniej europejski Ferenca Puskása. Mówiono o nim, że nie posiada cech snajpera z prawdziwego zdarzenia, że jest zbyt mało ruchliwy. Jednakże Węgier zawsze wiedział gdzie i kiedy ma być. Przeciwko Feyenoordowi w 1965 roku Ferenc zdobył 4 bramki, a Real Madryt pokonał Holendrów 5:0. Czwarty gol Puskása, zarazem ustalający wynik spotkania, był bramką numer 200 Blancos w Champions League. Puskás nie dał szans golkiperowi holenderskiego zespołu, Pietersowi-Graaflandowi, umieszczając piłkę silnym strzałem w róg strzeżonej przez niego bramki.
Numer 300. Jensen po podaniu Del Bosque
Henning Jensen był duńskim napastnikiem Realu Madryt, występującym w latach 1976-1979. W rozgrywkach o Puchar Europy zdobył tylko dwie bramki. Ta druga bramka była zarazem bramką numer 300 Realu Madryt w Lidze Mistrzów. Królewscy mierzyli się w 1978 roku z Progrèsem Niedercorn, pokonując luksemburską drużynę gładko 7:0. Gola na 2:0 zdobył właśnie Jensen, a asystował mu Del Bosque.
Numer 400. Losada, bramka canterano
Sebastián Losada był jedną z największych nadziei madryckiej cantery w latach 80. Miał zadatki na świetnego snajpera, jednakże nie otrzymywał wielu szans na grę w pierwszym zespole. Zdobył bramkę numer 400 dla Merengues w Lidze Mistrzów, w zremisowanym 2:2 meczu z Tirolem Innsbruck w 1990 roku: otrzymał piłkę od Villarroi, obrócił się, minął zwodem przeciwnika i uderzył.
Numer 500. Główka Gutiego
Guti zdobył pięćsetnego gola dla Realu Madryt w 2000 roku, kiedy to na Santiago Bernabéu przyjechał lizboński Sporting. Mecz zakończył się zwycięstwem gospodarzy 4:0. Guti niejako poprawił strzał Lusia Figo, którego zablokował obrońca Sportingu. Hiszpan z minimalnej odległości skierował piłkę główką do siatki. Był to wielki dzień dla Gutiego, gdyż w tym meczu hiszpański pomocnik przywidział opaskę kapitańską Realu Madryt.
Numer 600. Rzut wolny Beckhama
2003 rok, Królewscy grają wyjazdowy mecz w Marsylii, który ostatecznie wygrywają 2:1. W 35. minucie bramkę na 1:0 zdobył David Beckham po kapitalnym uderzeniu z rzutu wolnego. Był to pierwszy gol Anglika dla Realu Madryt w Lidze Mistrzów, a zarazem sześćsetny Blancos w tych rozgrywkach.
Numer 700. ?
Fot.: Czy Ronaldo lub Higuaín zapiszą się dziś w kartach historii Realu Madryt?
Będzie gol numer 700 w Lidze Mistrzów?
Królewscy staną dziś przed historyczną szansą
REKLAMA
Komentarze (52)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się