REKLAMA
REKLAMA

Xavi: Cierpiałbym grając w Realu

Hiszpan o Królewskich
REKLAMA
REKLAMA

Jeden z kapitanów i symboli Barcelony, Xavi Hernández, ponownie wypowiedział się na temat Realu Madryt. Tym razem w wywiadzie dla strony FIFA poruszył między innymi kwestię hipotetycznych występów w koszulce Królewskich. - Jestem zależny od swoich kolegów, od swojego futbolu, moich podań, nic z tego by nie wyszło bez współpracy mojej drużyny... To jest dla mnie oczywiste. Czasami jednak sobie myślę i patrzę dla przykładu na Real, który ma naprawdę wielkich zawodników, ale cierpiałbym grając z nimi. W Madrycie gra się środkiem, a ja potrzebuję piłkarzy, którzy otwierają grę na skrzydłach, niespodziewanie schodzą do środka, którzy są w ciągłym ruchu i dają mi miejsce w środku - stwierdził Hiszpan.

- Mourinho? Mam z nim dobre stosunki. W ogóle jest ich dwóch: Mourinho człowiek i Mourinho trener. Musimy przyjąć to pozytywnie i użyć tego do motywacji samych siebie. On dobrze czuje się, jeśli chodzi o kontrowersje, wręcz komfortowo. My chcemy wygrywać grając dobrą piłkę, a on po prostu chce wygrywać, bez względu na sposób. Czasami my, piłkarze Barcelony, potrzebujemy dodatkowej motywacji do lepszej gry i Mourinho ją nam zapewnia. Fakt, że oni [Real Madryt] go chcieli, że zapłacili za niego klauzulę, to, że pracował dla Barçy i zna nas wszystkich, że chce nas pokonać - w tym sensie praca Mourinho w Realu działa na naszą korzyść.

Xavi wypowiedział się także na temat wciąż popularnych porównań Messiego do Cristiano Ronaldo. - Cristiano to niesamowity gracz. Zaczynasz to rozumieć, kiedy stajesz naprzeciwko niego i widzisz jego szybkość, siłę, strzał. Jednak na razie Messi to zawodnik z innej planety. Argentyńczyk to taki piłkarz, który rodzi się raz na pięćdziesiąt lat. Obecnie jest o krok przed napastnikiem Realu Madryt. Messi to niezaprzeczalnie najlepszy zawodnik na świecie.

- Özil i Khedira to świetni zawodnicy, ale Real miał już wcześniej takich piłkarzy, jak Cristiano, Higuaín, Casillas, Pepe i Marcelo. Wszyscy są świetni, ale liczy się drużyna. Mimo wszystko obaj Niemcy wydają się interesującymi wzmocnieniami - zakończył Xavi.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (110)

REKLAMA