REKLAMA
REKLAMA

Cristiano z najlepszą średnią w historii klubu

Niesamowite statystyki Portugalczyka
REKLAMA
REKLAMA

Cristiano Ronaldo odciska piętno w historii Realu Madryt. Odkąd przybył na Estadio Santiago Bernabéu, w czterdziestu pięciu meczach zdobył dla Realu Madryt aż czterdzieści bramek, co daje mu średnią 0,88 gola na mecz. Pod tym względem przewyższa tak mitycznych napastników, jak Di Stéfano, Raúla i Hugo Sáncheza.

Portugalczyk w tym sezonie na listę strzelców wpisywał się siedmiokrotnie: sześć bramek zdobył w Lidze, a jedną dołożył w Lidze Mistrzów. Wracając pamięcią do poprzednich rozgrywek, zanotował on dwadzieścia sześć trafień w dwudziestu dziewięciu spotkaniach Primera División, świetnie wypadł także w Champions League, gdzie w sześciu meczach zdobył siedem bramek.

Jeśli chodzi o wspomnianych napastników, średnią 0,73 gola na mecz mogli pochwalić się Di Stéfano i Hugo Sánchez. Argentyńczyk w 403 oficjalnych spotkaniach strzelił dla Realu Madryt aż 307 bramek, Meksykanin zdobył natomiast 203 gole w 283 starciach. Najsłabiej z tego grona wypada Raúl, autor 326 trafień w 740 spotkaniach, którego średnia wynosi 0,44 gola na mecz.

Wracając jeszcze do Ronaldo, on kryzys ma już za sobą. Od początku października udało mu się zdobyć aż siedem bramek: dwukrotnie pokonał bramkarza Deportivo La Coruńa, następnie strzelił dwa gole w meczach reprezentacyjnych, a także w spotkaniu z Málagą, ostatnie trafienie dołożył wczoraj, w pojedynku z Milanem. Tak, jak to było wspomniane wcześniej, w czterdziestu pięciu oficjalnych spotkaniach w barwach Realu Madryt zdobył on już czterdzieści bramek, co jest wynikiem dostępnym jedynie dla goleadora.

Portugalczyk jest na fali, odkąd José Mourinho publicznie uznał go za „nietykalnego”. Po bezbramkowym remisie z Levante wydajność piłkarza była kwestionowana, ale statystyki nie kłamią: jeśli chodzi o średnią, jest on najlepszym strzelcem w historii Realu Madryt.

Statystyki pochodzą z serwisu marca.com, którego redakcja zalicza Cristiano Ronaldo trafienie z Realem Sociedad. Jak wiadomo, Hiszpański Związek Piłki Nożnej ostatecznie uznał bramkę Pepemu.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (111)

REKLAMA