Po tym, jak działacze Realu Madryt nie doszli do porozumienia z Interem Mediolan w sprawie transferu Maicona, brazylijski defensor pozostał na San Siro. Jednak operacja związana z przedłużeniem kontraktu piłkarza może okazać się dla Massimo Morattiego bronią o podwójnym ostrzu, która ostatecznie doprowadzi 29-latka na Santiago Bernabéu. Według agenta zawodnika, Antonio Caliendo, klub z Mediolanu postępuje bardzo nieetycznie, jeśli chodzi o odnowienie kontraktu z jego klientem.
- Jeśli ktoś myśli, że może szantażować lub zmuszać piłkarza do popisania kontraktu bez obecności jego agenta, to jest to coś bardzo, bardzo delikatnego i nie powinno się zdarzyć. Mam nadzieję, że klub taki, jak Inter Mediolan nie używa tego typu taktyk. Dla mnie jest to zaskoczenie, a takie niespodzianki zwykle zmuszają mnie do zadawania pytań. Coś się dzieje, coś, o czym nie wiem, może ktoś z kierownictwa Interu Mediolan wie więcej ode mnie - oznajmił Caliendo dla włoskiego serwisu calciomercato.com.
W ostatnich miesiącach relacje zawodnika z klubem wyraźnie się pogorszyły. Nie jest tajemnicą, że Maicon chciał odejść latem do Realu Madryt i kontynuować pracę z José Mourinho, na transfer nie zgodził się jednak Massimo Moratti. Jeśli więc stosunki na linii piłkarz - klub nie ulegną poprawie, możliwe, że gracz trafi na Santiago Bernabéu za dużo mniejsze pieniądze od tych, o które Włosi prosili kilkanaście tygodni temu.
Powraca temat Maicona
Relacje piłkarza z klubem nie są najlepsze
REKLAMA
Komentarze (45)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się