Álvaro Morata ostatecznie nie otrzymał powołania od José Mourinho na sobotnie spotkanie z Osasuną. Mimo że ciągle jest niepełnoletni, to jego nazwisko znają już opiekunowie największych klubów w Europie.
Kilka sezonów temu Hiszpana chcieli pozyskać działacze Chelsea i Liverpoolu, piłkarz wolał jednak zostać w Madrycie. Powód był jeden: chciał tryumfować na Santiago Bernabéu. Mówi się, że częściowo przypomina byłego znakomitego napastnika Królewskich, Fernando Morientesa.
Ten rozdział jest już za nim, a teraz jest bliżej niż kiedykolwiek debiutu w pierwszym zespole i spełnienia marzenia. Nie będzie to jednak jutro, bo wiadomo już, że Mourinho ostatecznie nie powołał wychowanka na starcie z Osasuną. 17-latek w październiku 2009 roku, przed Mistrzostwami Świata U-17 w Nigerii, podpisał z Realem Madryt czteroletni kontrakt, wówczas był tylko zawodnikiem Juvenilu B.
Rok później jego życie sportowe wykonało obrót, jakiego sobie nie wyobrażał. Jego pragnienie tryumfowania w Madrycie jest tak wielkie, że nie pozwala mu patrzeć wstecz. Ani na Chelsea, ani na Liverpool. On chce wygrywać z Realem Madryt, tak, jak to czynił jego idol, Raúl González. Jutro nie zagra jednak na pewno, ale nie ma żadnych wątpliwości, że już niedługo zadebiutuje w barwach pierwszego zespołu.
Morata nie chciał do Chelsea i Liverpoolu
17-latek pragnie tryumfować w Madrycie
REKLAMA
Komentarze (55)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się