Tylko siedmiu piłkarzy pierwszego składu trenowało dziś na boiskach Valdebebas. Większość zawodników wciąż przebywa na zgrupowaniach swoich reprezentacji, z organizowanego przez UEFA forum Trenerów Klubowych wrócił natomiast José Mourinho, dzięki czemu mógł po raz pierwszy od kilku dni osobiście poprowadzić poranne zajęcia.
Najważniejszym i zarazem najmniej pożądanym wydarzeniem dzisiejszego treningu był uraz Marcelo, który z powodu problemów z lewą kostką zmuszony był przedwcześnie udać się do szatni. Brazylijczyk dodatkowo od kilku dni narzeka na drobne problemy żołądkowe, w związku z czym wolał nie ryzykować i skończyć trening wcześniej niż zwykle. Marcelo miał jeszcze dziś wieczorem udać się do Barcelony, gdzie przebywa obecnie reprezentacja Brazylii, jednak z uwagi na konieczność zdiagnozowania urazu nie wiadomo jeszcze czy ostatecznie stawi się na zgrupowaniu.
Obok Marcelo, Pepe, Granero, Pedro Leóna, Mateosa, Adána oraz Dudka w dzisiejszych zajęciach wzięli udział także piłkarze Castilli, którzy przerwę reprezentacyjną już trzeci dzień z rzędu wykorzystują na trening u boku bardziej doświadczonych kolegów.
Prócz trenera i piłkarzy na boisku obecna była dzisiaj jeszcze jedna osoba, być może przyszła gwiazda Królewskich. Podczas gdy José Mourinho nadzorował ćwiczenia, gdzieś obok przez cały czas trwania sesji treningowej piłkę kopał jeden z jego synków. Trzeba przyznać, że nie mógł znaleźć sobie lepszego miejsca na rozpoczęcie piłkarskiej kariery.
Dzisiejszy trening
Mourinho wrócił, Marcelo nie dokończył
REKLAMA
Komentarze (29)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się