- W dniu rozpoczęcia sezonu chciałbym podsumować okres przygotowawczy. Trener José Mourinho nie miał łatwego zadania. Cały zespół dostał do dyspozycji dopiero pod koniec pobytu w Los Angeles, ale tylko na trzy dni, bo później wielu zawodników wyjechało znów na mecze reprezentacji.
- Miał więc mało czasu na spokojną pracę. W dodatku co kilka dni dochodził nowy zawodnik, kupiony z myślą o wzmocnieniu drużyny w nowym sezonie. Canales, Di María, Pedro León, Khedira, Carvalho, czy Özil.
- Ale mimo tego, okres przygotowawczy można uznać za udany. Mecze sparingowe, które rozegraliśmy nie były łatwe, a my prezentowaliśmy się w nich bardzo dobrze, osiągając przy tym niezłe wyniki. Ja miałem okazję wystąpić w czterech spotkaniach: z Club Mexico, LA Galaxy, Standardem Liège i Hérculesem. W tym ostatnim założyłem nawet opaskę kapitańską, bo pod nieobecność Casillasa, Ramosa i CR7, trener uznał mnie za najbardziej doświadczonego gracza w drużynie. Mimo że do przerwy przegrywaliśmy 0:1, udało nam się wygrać ten mecz 3:1 i mogliśmy wrócić do Madrytu z pucharem miasta Alicante.
- Z dnia na dzień coraz lepiej poznajemy metody treningowe i filozofię gry trenera. Myślę, że z kolejki na kolejkę będziemy prezentować się coraz lepiej. Ten okres przygotowawczy był zupełnie inny niż wszystkie, które przepracowałem w profesjonalnym futbolu. Do tej pory opierały się one na nieskończonych seriach biegowych, sprinterskich, w większości bez piłki. I były to treningi bardzo intensywne, trwające nie więcej niż 90 minut. Teraz wszystko było inaczej.
Być może to jest recepta na sukces? W kombinacji z ogromną osobowością szkoleniowca, jego warsztat daje rezultaty w postaci wygranych rozgrywek ligowych i pucharowych. Mam nadzieję, że w Madrycie będzie kontynuował kolekcjonowanie trofeów.
Dudek: To był zupełnie inny okres przygotowawczy
Polski bramkarz podsumowuje letnie przygotowania
REKLAMA
Komentarze (23)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się