José Mourinho zdaje sobie sprawę, że w 26-osobowym składzie jest o trzech piłkarzy za dużo i trzeba będzie uszczuplić kadrę Królewskich. I trzech zawodników, o których mowa, to obcokrajowcy, jak wspomniał Jorge Valdano. Jednym z tych, którzy mogli martwić się o swoją przyszłość, był Lassana Diarra. Teraz Francuz może być już pewien: zostaje.
Portugalski trener zna Lassa jeszcze z czasów wspólnych zajęć w Chelsea. Na ostatnim treningu Mourinho porozmawiał z piłkarzem i oświadczył mu, że bardzo liczy na jego wszechstronność. To dla zawodnika bardzo ważny argument do pozostania po tym, jak do drużyny przybył Sami Khedira. Mou zdaje sobie sprawę, że Lassa stać na bardzo dobre występy w środku pola, ale próbował go już także na prawej obronie.
W ostatnich dniach z powodu dyskusji na temat tego, kto opuści stolicę Hiszpanii, Lass chodził bardzo zmartwiony. Wie, że aby liczyć na regularną grę w pierwszym składzie będzie musiał stoczyć ciężki bój na treningach, jednak jego pragnieniem jest gra.
Lass zostaje w Madrycie
Piłkarz nie zostanie sprzedany
REKLAMA
Komentarze (79)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się