Menu
El Jarek / Marca

Barcelona nie odpuszczała Özila do końca

"Jeśli do nas przejdziesz, damy ci wszystko"

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Transfer Mesuta Özila do Realu Madryt nie był łatwy. Wszystko skończyło się dobrze, ale jak zawsze na światło dzienne zaczęły wychodzić ciekawe szczegóły transakcji. Jednym z nich, według źródeł z klubu, była presja ze strony Barcelony, który do ostatniej chwili naciskała, by nie dopuścić Niemca do gry w stolicy Hiszpanii. Bez wątpienia Blaugrana była zainteresowana tym transferem. Dlatego do ostatnich chwil próbowano wszystkich środków, które mogłyby przerwać porozumienie Niemca z Realem Madryt.

Özilowi zaoferowano wczoraj czek in blanco, który miał go przekonać do gry na Camp Nou. "Jeśli przejdziesz do Barçy, damy ci wszystko, o co poprosisz". Takie komunikaty spływały wczoraj do otoczenia piłkarza z Katalonii. Kiedy na jaw wyszły informacje o zarobkach zawodnika w Madrycie (5 mln euro), Barcelona od razu obiecała, że może poprawić warunki tego kontraktu.

W takiej sytuacji Niemiec pokazał, że jest człowiekiem honoru i dotrzymuje słowa. Özil i jego ojciec dogadali się z Florentino i nie było od tego powrotu. Piłkarz chciał grać w Realu Madryt, jak sam przyznał na konferencji prasowej. Decydujący wpływ na decyzję miał Mourinho i nikt nie mógł już zmienić tego nastawienia. Jego marzeniem była gra w białej koszulce.

Strategia Barcelony była więcej niż jasna. Zdobyć "tak" od Özila i szybko zacząć negocjować z Werderem, który we wtorek po południu (około 14:30) zaakceptował 15-milionową ofertę Królewskich. Oczywiście Rosell mając słowo od Niemca musiałby przebić ofertę Realu.

Barcelona zaingerowała w operację Realu, ponieważ nie było już innych środków. Ich upór pokazuje także, że we wtorek osiągnięcie porozumienia nie było wcale taką łatwą sprawą. I to nie dlatego, że wahał się piłkarz, ale dlatego, iż rozmowy między Werderem a Barçą zamieniły się w negocjacje.

Na koniec Blaugrana została bez piłkarza, którego chciała, chociaż, jak twierdzą w Katalonii, podobno miała już z Özilem porozumienie i ustalone warunki kontraktu. Sam piłkarz wczoraj zarzekał się, że nigdy nie spotkał się z przedstawicielami Barcelony. Tę wersję potwierdzał jego agent, Reza Fazeli.

Trzeba dodać, że nie tylko Barcelona pozostała z pustymi rękami. Do walki włączył się Inter, ale sam Niemiec powiedział Włochom "nie", kiedy do gry na poważnie wszedł Real Madryt. Oczywiście tym transferem zainteresowany był Alex Ferguson. Manchester przedstawił ofertę Werderowi i warunki kontraktu piłkarzowi, ale nie mógł nic zdziałać. A przecież niewielu ma umiejętności przekonywania takie, jak Ferguson, który potrafi świetnie wywierać presję na piłkarzu i dopinać swego. Nie wierzycie? Zapytajcie Cristiano.

Dlaczego więc Real Madryt? Özil uważa, że to było największe wyzwanie z ofert, które miał na stole. Sprawy ekonomiczne dla 21-latka nie były decydujące. Niemiec to typ zwycięzcy i przyciągnął go przede wszystkim projekt Mourinho. Özil uważa, że może wnieść więcej do Realu niż do Barcelony i chce być jednym z fundamentalnych elementów układanki w klubie, który pragnie powrócić do wygrywania tytułów.

Co więcej, Niemiec nie boi się konkurencji jaka panuje w drugiej linii Królewskich. Również oczekiwania, które utworzyły się po obecnie jednym z najgłośniejszych transferów lata, absolutnie mu nie przeszkadzają. Wręcz przeciwnie. Właśnie dlatego zgodził się grać w białej koszulce przez kolejne sześć lat.

Aklimatyzacja? Özil uważa, że nie będzie z tym żadnych problemów. Przychodzi do młodej drużyny, spragnionej tytułów i od początku chce mocno zacząć się uczyć hiszpańskiego, by wpasować się do klubu jak najszybciej.

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!