Dziś w nocy na madryckim lotnisku prosto z Portugalii pojawił się Ricardo Carvalho. W towarzystwie swojego agenta, Jorge Mendesa, udał się do hotelu Mirasierra Suites. "Jestem bardzo szczęśliwy, to pierwsze, co mogę powiedzieć. Nie mogę się już doczekać treningów i meczów", tak brzmiały pierwsze słowa portugalskiego obrońcy po pojawieniu się na terminalu lotniska Barajas.
Właśnie w tej chwili Ricardo przechodzi testy medyczne w klinice Sanitas La Moraleja. Oczywistym jest, że piłkarz przejdzie je bez problemu i wreszcie będzie mógł dołączyć do kadry Mourinho. Jutro pojawi się w Monachium, gdzie najprawdopodobniej nastąpi jego debiut w spotkaniu z Bayernem.
Jeśli na czas nie wykuruje się Raúl Albiol, wówczas Carvalho utworzy parę środkowych obrońców z Ezequielem Garayem. Na początku otrzyma numer 2, z którego przed sezonem zrzekł się Álvaro Arbeloa na rzecz 17. Nie będzie prezentacji Portugalczyka. Zarówno on, jak i Sami Khedira, Ángel Di María oraz Sergio Canales zostaną zaprezentowani publiczności przy okazji spotkania o Trofeo Bernabéu 24 sierpnia. Dziś natomiast o godzinie 13:00 po podpisaniu kontraktu nastąpi pierwsza konferencja prasowa zawodnika, podczas której opowie o swoim transferze do Madrytu i pierwszych wrażeniach.
Później Carvalho pozna miasteczko Valdebebas. Dzisiejszy trening zaplanowany jest na godzinę 17:00 i właśnie wtedy defensor pozna swoich nowych kolegów oraz starego, dobrego trenera - José Mourinho.
- Nie mogę się już doczekać, by poznać to wszystko, zobaczyć Miasteczko Sportowe i zapoznać się z nowymi kolegami. Nie jest to dla mnie obca drużyna, ponieważ Pepe i Cristiano znają mnie bardzo dobrze. Poza tym, praca z Mourinho to zawsze przyjemność. Jestem bardzo szczęśliwy - powiedział nowy nabytek Realu Madryt.
Carvalho: Jestem bardzo szczęśliwy
Piłkarz przechodzi testy medyczne
REKLAMA
Komentarze (39)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się