Real Madryt wraca do walki o Maicona. Wczoraj wznowione zostały rozmowy pomiędzy Interem Mediolan i agentem piłkarza, Antonio Caliendo. Mimo że operacja została zablokowana przez żądania mediolańskiego klubu (30 milionów, gdy Real oferował 28) oraz zarobki, których domagał się sam zawodnik (7 mln euro netto za sezon), to Królewscy jeszcze raz spróbują wznowić negocjacje, ponieważ sprowadzenie nowego środkowego obrońcy okazało się zbyt trudnym zadaniem.
Za Thiago Silvę i Davida Luiza ich macierzyste kluby żądają astronomicznych kwot, a Real nie zamierza wydawać dużych pieniędzy na kolejnego stopera. Najtańszą opcją jest Ricardo Carvalho, w dodatku najbardziej przekonuje ona José Mourinho, jednak dyrekcję sportową już nie bardzo.
Wczoraj Antonio Caliendo obwiniał kluby za zastój w negocjacjach: - Ktoś uprawia brudne gierki przy odejściu Macona i prędzej czy później dowiemy się kto - powiedział telewizji Sky Italia. - Porozumienie z Realem nie jest oczywiste. Mam nadzieję, że wszystko wyjaśni się w najbliższych godzinach. Dla Maicona Real to, co oczywiste, pierwsza opcja i próbujemy znaleźć rozwiązanie. Zaskakuje mnie zachowanie klubu, który nie docenia wartości piłkarza - zakończył agent, odnosząc się do pensji siedmiu milionów euro, której domaga się dla swojego klienta od Realu Madryt.
Real wraca do walki o Maicona
Zapowiadają się kolejne negocjacje
REKLAMA
Komentarze (47)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się