Cześć Raúl! Serdecznie Cię witamy w Schalke! Fani na Veltins Arena nie mogą się doczekać Twojego debiutu. Co czułeś, kiedy po raz pierwszy zaprezentowałeś się kibicom na stadionie?
Jestem poruszony. Dziękuję wszystkim kibicom, że przyjęli mnie w taki sposób. To dla mnie wyjątkowy dzień. Moja era w Madrycie zakończyła się, teraz rozpoczyna się nowy etap w Schalke. Jestem wdzięczny temu klubowi i trenerowi Magathowi za zaufanie, którym mnie obdarzyli. To naturalne, że chcę teraz spłacić ten dług wdzięczności. Mój cel jest oczywisty. Przez najbliższe dwa lata chcę świętować w tym klubie, wraz z fanami, wielkie sukcesy.
W ciągu ostatnich tygodni, a nawet miesięcy byłeś łączony z wieloma klubami na świecie. Czemu wybrałeś akurat Schalke?
Byłem wstrząśnięty tak sporym zainteresowaniem ze strony klubu. Od początku czułem, że Schalke bardzo intensywnie stara się o mnie. To zrobiło na mnie wrażenie. Złożono mi wiele ofert, ale końcowa decyzja była łatwa. Teraz cieszę się, że będę mógł, wraz z moją rodziną, poznać nowy kraj. Moje pierwsze wrażenie z pobytu w Niemczech, a przede wszystkim ze względu na ludzi, jest bardzo pozytywne.
Mówi się, że nowy trener Realu Madryt José Mourinho powinien bardziej się starać, abyś jednak został w Madrycie...
To prawda. Była co prawda między nami jeszcze jedna rozmowa, ale w tym czasie moja decyzja o odejściu i spróbowania wyzwania w Schalke była już podjęta. Spędziłem w Madrycie wspaniały czas, nigdy tego nie zapomnę i zawsze będę miło wspominał chwile spędzone w tym klubie. Jednakże teraz przyszedł czas na nowe doświadczenia.
Schalke 04 jest jednym z klubów o największej tradycji w Niemczech. Co wiesz na temat swojego nowego zespołu?
Całkiem sporo. Oczywiście zapoznałem się z historią klubu. Także dzięki moim nowym kolegom, którzy już zdążyli poinformować mnie o wielu sprawach. W końcu chciałbym świętować z nimi sukcesy. Mam dobry kontakt z Christopherem Metzelderem. Powiedział mi wiele dobrego na temat Schalke. Jestem podekscytowany, myśląc o debiucie przed tą wspaniałą publicznością.
A co możesz powiedzieć na temat Bundesligi?
Jak dla mnie Niemcy mają jedną z najlepszych lig na świecie. Jestem zafascynowany tą rywalizacją. Bundesliga jest także konkurencyjna, jeśli chodzi o arenę międzynarodową, co można zaobserwować w europejskich pucharach. Ponadto stadiony zawsze są wypełnione, a atmosfera jest wspaniała.
Jakie są Twoje indywidualne cele na najbliższy sezon?
Sukces osobisty nie jest dla mnie priorytetem. Liczy się wyłącznie dobro zespołu. Chcę osiągnąć sukces w lidze, zajść bardzo daleko w DFB-Pokal (Puchar Niemiec – dop. red.) oraz w Lidze Mistrzów, przynajmniej wyjść z grupy. Aby osiągnąć te cele wraz z moimi kolegami, muszę strzelić wiele bramek.
W rankingu najlepszych strzelców Ligi Mistrzów znajdujesz się na pierwszym miejscu wraz z Filippo Inzaghim, z 68. bramkami na koncie. Chcesz poprawić ten rezultat?
Oczywiście, to byłoby wspaniałe. Oczywisty jest też mój cel, że chcę strzelić bramkę lub więcej w Lidze Mistrzów. Ale powtarzam to jeszcze raz, dla mnie liczy się wyłącznie sukces zespołu. Jestem zawodnikiem, który gra z zespołem!
Pozwolę sobie jeszcze na ostatnie pytanie. Umiesz już mówić trochę po niemiecku?
Ein wenig (trochę – dop. red.). Wkrótce rozpoczynam naukę języka, aby rozumieć kolegów z drużyny, a także kibiców. Nie będzie to łatwe, ale zrobię to. Chcę czuć się tutaj komfortowo. Aby do tego dojść, trzeba także nauczyć się języka.
Raúl: Chcę spłacić dług wdzięczności
Były kapitan Królewskich koncentruje się na nowym klubie
REKLAMA
Komentarze (92)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się