Urugwaj - Niemcy
Wielu twierdzi, że po przegranych półfinałach mecz o trzecie miejsce jest dla obu zespołów szczególnie nieprzyjemny. Inna teoria mówi o miejscu czwartym jako najbardziej znienawidzonym przez sportowców. Urugwaj i Niemcy nie mają więc wyjścia, w finale pocieszenia będą walczyć o zwycięstwo, aby uniknąć miana "najbardziej przegranej z wygranych drużyn turnieju".
Inaczej niż bić się o zwycięstwo obie drużyny zresztą nie potrafią. Osławiony na Mundialu La guerra charrúa, duch walki urugwajskich Indian sprzed wieków, prowadzi drużynę Oscara Tabáreza od pierwszego grupowego meczu z Francją. Bojowy okrzyk jako pierwszy wznosi z reguły Diego Forlán, jeden z najlepszych zawodników Mistrzostw. Dziś będzie mógł mu pomóc Luis Suárez, zawieszony za zagranie ręką w ćwierćfinałowym pojedynku z Ghaną. Siła Urugwaju to także para defensywnych pomocników, wybierana z trójki Arévalo, Pérez, Gargano oraz bardzo solidna linia defensywna z bramkarzem Muslerą na czele.
Dla niewielkiego Urugwaju sam awans do półfinałów to już ogromny sukces. Ostatni raz w tej fazie turnieju Celestes znaleźli się 40 lat temu i nawet wielki Enzo Francescoli nie był w stanie tego powtórzyć na Mundialach w 1986 i 1990 roku. Piłkarze zapowiadają jednak, że La guerra charrúa nie pozwoli im spocząć na laurach i raz jeszcze poprowadzi do historycznego zwycięstwa.
Niemcy również nie zrezygnują, nie zrazi ich mniejszy prestiż finału pocieszenia. Młoda drużyna, nazwana w Niemczech multi culti, ma przed sobą wielką przyszłość, ale na sukcesy czekać nie chce, już teraz pragnie medalu. Nawet brązowego. W końcu rewelacji turnieju nie wypada zostać na koniec z niczym.
Mecz w Port Elizabeth to także szansa na istotne osiągnięcia indywidualne. Klose i Forlán mają na koncie po 4 gole i walczą o tytuł króla strzelców turnieju. Temu pierwszemu brakuje jednej bramki, aby w klasyfikacji najlepszych mundialowych strzelców w historii dogonić samego Ronaldo.
Do tej pory w meczu o trzecie miejsce drużyny z Europy i Ameryki Płd. spotykały się sześciokrotnie. Wygrywały po trzy razy. Urugwaj z Niemcami na osiem potyczek nie wygrał jeszcze nigdy, zaledwie dwa razy zremisował. Na Mistrzostwach Świata zremisował raz, dwa razy przegrał. Zresztą Urugwajczycy notują fatalną passę w starciach z drużynami z Europy - nie potrafili z nimi wygrać już od 14 meczów. Niemcy natomiast ustanowią dziś rekord 99 występów na Mundialach - nikt nie grał tak często jak oni.
Nelson Mandela Bay Stadium, Port Elizabeth, godzina 20.30.
MŚ: Finał dla przegranych
Urugwaj zagra z Niemcami
REKLAMA
Komentarze (22)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się