Zarząd mediolańskiego Interu uważnie przeczesuje rynek transferowy, by wypełnić lukę na prawej stronie obrony, którą zostawi po sobie Brazylijczyk Maicon Douglas Sisenando. Reprezentant Canarinhos wiele razy wyrażał chęć odejścia z włoskiego klubu, nie chcąc pozostawać w Mediolanie wbrew swojej woli. Prezes Interu, Massimo Moratti, doskonale zdaje sobie sprawę z intencji piłkarza i wie, że będzie musiał sprzedać go tam, gdzie Maicon będzie pragnął odejść. Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że będzie to Real Madryt. Kwota transferu z pewnością pozwoli dyrekcji ze Stadio Giuseppe Meazza na zakup wartościowego defensora.
Na pierwszy ogień Rafa Benítez wziął dwa nazwiska: Glena Johnsona, zawodnika Liverpoolu, oraz Garetha Bale'a, który ma za sobą świetny sezon w barwach Tottenhamu. Benítez wie, że transfer jednego z tych zawodników będzie bardzo ciężki do realizacji, ponieważ obaj defensorzy mają status nietykalnych w swoich klubach. Jednakże nie ulega żadnym wątpliwościom, że trzydzieści milionów euro, które pozostawi w Mediolanie Real Madryt, pozwoli zakupić godnego następcę Maicona.
Inter już szuka następcy Maicona
Na Giuseppe Meazza wszyscy pogodzeni z odejściem Brazylijczyka
REKLAMA
Komentarze (55)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się