Celestes 2:1 Taegeuk Jeonsa 
Żaden bramkarz na tych Mistrzostwach nie popełnił w grze na przedpolu większego błędu, co wczoraj Jung Sung-Ryong przy pierwszym golu Suáreza. Nie popisała się zresztą cała koreańska obrona, podobnie jak i przy drugim celnym trafieniu napastnika Ajaksu Amsterdam. Co nie ujmuje uderzeniu urody - pewne miejsce w zestawieniu trzech najładniejszych na Mundialu. Jak dotychczas.
Faworyt spotkania awansował, chociaż w drugiej połowie pod bramką Muslery było gorąco jak nigdy jeszcze. Zresztą urugwajski portero przy puszczonej bramce również popełnił błąd na przedpolu.
Grający trzema napastnikami Urugwaj nie powinien cofać się tak głęboko jak w drugiej połowie meczu, to proszenie się o kłopoty. A przecież serial "Na kłopoty Suárez" nie będzie trwał zawsze. 22 odcinki - w tylu meczach z rzędu napastnik zdobywał bramki, a jego zespół wygrywał - to już wynik rekordowy.
Ciekawostka - Urugwaj w każdym z czterech mundialowych spotkań posiadał piłkę przez mniej niż 45% czasu gry, a ma już trzy zwycięstwa, remis i ćwierćfinał.
The Yanks 1:2 Czarne Gwiazdy 
Ayoba Czarne Gwiazdy! Ayoba Africa! Ayoba Ghana!
Milovan Rajevac zbudował zespół, jakiego Afryka jeszcze nie miała. Gdy 20 lat temu do ćwierćfinałów włoskiego Mundialu awansował Kamerun, jego gra opierała się na futbolu prostym i radosnym. Gdy przed ośmioma laty azjatyckie boiska podbijał sensacyjny Senegal, szamańskimi zaklęciami czarowali
El Hadji Diouf, Papa Bouba Diop i Souleymane Camara. To także była piłka trochę naiwna, często z taktyką na bakier.
A Ghana ma zespół, jakiego nie powstydziłby się sam Mourinho. Zdyscyplinowany taktycznie, morderczy w środku pola, uważny w defensywie i zabójczy w szybkich wyjściach. Obie wczorajsze bramki padły przecież tak samo - krótkie, rwące kontrataki, w których główną rolę odgrywała szybkość, siła i determinacja. Kwintesencją tego stylu była bramka Gyana. Wie ktoś, jak tego atletę wytrącić z równowagi? Przy okazji Gyan awansował na pozycję drugiego afrykańskiego strzelca w historii Mundiali. Łącznie zdobył cztery gole, o jednego więcej ma Roger Milla (patrz - Kamerun 1990 i 1994).
Zawodnikiem meczu został wybrany André Ayew. Ajajajaj Ayew, że musiałeś popełnić faul i zabraknie cię w boju z Urusami.
Amerykanie tym turniejem zapracowali na słowa uznania. Na początku zaskoczyli Anglię, później szaleńczo bili się o remis ze Słoweńcami odrabiając dwubramkową stratę, na koniec fazy grupowej równie szaleńczo wydarli zwycięstwo Algierii. I to wszystko w sytuacji, gdy na prowadzeniu podczas tych Mistrzostw byli przez... całe 206 sekund, a ich lider, Landon Donovan, trzykrotnie celnie uderzał na bramkę i trzykrotnie pokonywał bramkarza rywali.
Wczoraj Amerykanie przypominali siebie z wcześniejszych spotkań jedynie przez część drugiej połowy. Tradycyjna turniejowa zapaść dnia jednego czy to Ghana tak sparaliżowała amerykański mechanizm grający?
Wpadka dnia: Sędzia Wolfgang Stark i jego asystenci w meczu Urugwaju z Koreą. Nie zauważył dwóch ewidentnych karnych, po jednym dla obu zespołów, a wybiegający prawie z połowy boiska Suárez do sytuacji jeden na jeden z Jung Sung-Ryongiem nie był na spalonym. Nawet najbardziej minimalnym z minimalnych.
Wuwuzele trąbią: Pod presją wielkiego meczu prawdopodobieństwo strzelenia rzutu karnego w serii rzutów karnych spada o 18%. W 78% przypadków kto spudłuje pierwszy, serię przegrywa. Najlepiej uderzać w lewy górny róg bramki - 87% skuteczności. I wewnętrzną częścią stopy - 70% skuteczności. 62% celnych rzutów karnych dają uderzenia "ze sznurowadeł". Tylko w 50% skuteczne są uderzenia zewnętrzną częścią stopy. Najlepiej rzuty kare wykonują napastnicy - 75% celnych, następnie obrońcy - 72% celnych. Najgorzej pomocnicy - 61% celnych. Uderzenia prawą nogą trafiają do siatki w 71%, lewa nogą w 52%.
Do strzelania ewentualnych rzutów karnych w meczu z Niemcami Fabio Capello wyznaczył Rooneya, Lamparda, Gerrarda, Milnera i Barry'ego. Czterej to pomocnicy, Barry uderza lewą nogą...
W trzech mundialowych seriach rzutów karnych Anglicy zanotowali 50% skuteczności. Wszystkie te serie przegrali. Nie lepiej jest na Euro. God save the Queen... from the penalty shoot-out.
Zawodnik dnia: Luis Suárez.
![]() | Urugwaj - Korea Płd. 2:1 |
| Minuty | 83 |
| Gole | 2 |
| Strzały | 6 |
| Asysty | 0 |
| Podania kluczowe | 1 |
| Odbiory | 2 |
| Straty | 11 |
| Faulował | 0 |
| Faulowany | 1 |
| Kartki | - |

Die Nationalelf - The Tree Lions 
Albicelestes - El Tri 
Komentarze (16)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się