Kamerun : Holandia 
Jedyny mecz na tych Mistrzostwach, w którym spotkają się drużyny znające już swe przeznaczenie. Holandia, po dwóch grupowych wygranych ma zapewniony awans, z pierwszego miejsca w grupie strącić ją może jedynie wysoka porażka. Kamerun, po dwóch porażkach, nie ma szans na nic poza powrotem do domu. I odzyskaniem straconej dumy Nieposkromionych Lwów.
Podopieczni Paula Le Guena nie odnieśli zwycięstwa od siedmiu spotkań. Karierę kończy jeden z symboli drużyny, Rigobert Song. Nie wiadomo, jaką decyzję odnośnie dalszej gry w kadrze podejmie Samuel Eto'o. Morale w drużynie jest niskie, ale kameruńskich graczy stać na ostatni zryw, dzięki któremu będziemy mogli oglądać ładne widowisko. Choćby takie, jak w sobotnim meczu z Danią.
Tym bardziej, że Holandia wreszcie może porzucić grę efektywną, a pozwolić sobie na chociaż trochę pomarańczowego szaleństwa. Z awansem w kieszeni, powracającym do gry Arjenem Robbenem oraz innymi głodnymi gry rezerwowymi można zagrać luźniej i bardziej efektownie. Tym bardziej, że 26 z 32 goli, jakie Kamerun stracił w historii Mundiali, padło w meczach z drużynami z Europy.
Czy będzie to nudny mecz o nic czy pokaz ofensywnego futbolu?
Green Point Stadium, Kapsztad, godz. 20.30.
MŚ: Kamerun podejmuje Holandię
Nudny mecz o nic czy pokaz ofensywnego futbolu?
REKLAMA
Komentarze (10)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się