Słowenia - USA 
Po sennej pierwszej rundzie fazy grupowej Mistrzostwa Świata rozkręciły się na dobre. Kibice oglądają coraz więcej bramek, mecze stały żywsze i bardziej otwarte, nie brakuje walki i niespodzianek. A właśnie niespodzianką okrzykniętoby awans Słowenii do fazy knock-out. Dziś piłkarze z bałkańskiego kraju ten awans mogą sobie zapewnić - wystarczy tylko pokonać USA. Tylko…
Słowenia w starciu z Algierią sięgnęła po pierwsze, historyczne zwycięstwo na Mistrzostwach Świata. Oczywiście, nie doszłoby do tego, gdyby nie ewidentny błąd algierskiego bramkarza, który trzy punkty Europejczykom po prostu podarował. Jeśli dziś Słoweńcy po dziewięćdziesięciu minutach walki znowu triumfalnie zajdą z murawy, zagwarantują sobie awans. - Stać nas na to - powtarza trener Słoweńców, Matjaz Kek. - Już w drugim meczu możemy spełnić marzenie narodu.
Nie będzie łatwo. „Stany Zjednoczone pokonują Anglię 1:1!”, pisały gazety na amerykańskim lądzie po sukcesie podopiecznych Boba Bradleya w meczu z futbolistami z Wysp Brytyjskich. Absurd? Nie do końca - remis ze zdecydowanym faworytem grupy smakuje bowiem równie słodko i także daje uzasadnione nadzieje na wyjście z grupy. Tu także zadecydował błąd bramkarza, Roberta Greena, a prezent, który Amerykanie od niego otrzymali może okazać się na wagę złota. Każdy zna stawkę meczu, spodziewajmy się więc sporych emocji.
Joburg, Ellis Park Stadium, godzina 16:00
MŚ: Słowenia - USA
Dziś Słowenia może zagwarantować sobie awans
REKLAMA
Komentarze (9)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się