Ramón Calderón wystąpił na falach Catalunya Ràdio, w którym to komentował ostatnie wydarzenia na Santiago Bernabéu, a w szczególności zatrudnienie José Mourinho. Były prezes Realu Madryt stwierdza, że Florentino Pérez wciąż nie uczy się na własnych błędach.
- Mourinho posiada CV, które nie podlega dyskusji. On może trenować w każdym wielkim klubie. Ponieważ nie mamy kryształowej kuli, musimy czekać, aż piłka będzie w grze, aczkolwiek to wspaniały trener. Jeśli się wygrywa, zapomina się o wszystkim innym. Mnie przytrafiło się to z Capello, ale kibice nie wytrzymują, gdy drużyna nie gra dobrze i nie wygrywa. Kibice chcą, aby grano dobrze. Jeśli ostatecznie wygrywa się tytuł, ludzie są szczęśliwi.
- Florentino używa ostatniego naboju, który mu został, ale przeciwko sobie, nie przeciwko projektowi. Gdy ktoś opiera swoje plany na złości, nienawiści i wymazywaniu przeszłości, przeznaczenie i tak go dosięga. Pozbywanie się Sneijdera i Robbena tylko dlatego, że sprowadził ich Ramón Calderón, wydaje mi się błędem. Ale wiem, że tak to jest. Wiem również, że próbowano sprzedać Higuaína i nie wiem, czy nie chcą go sprzedać i teraz. Mam nadzieję, że nie.
- Nie wydaje mi się słuszne niezaprezentowanie Mourinho przez Péreza z punktu widzenia etykiety. Bez wątpienia to dlatego, że chciał zobligować Valdano do odegrania roli pośmiewiska. Dla mnie to było trochę niesmaczne. Mam duży szacunek do Jorge Valdano. Podziwiam go i uważam się za jego przyjaciela.
- Wiem, że ani Valdano, ani Pardeza nie chcieli, aby Pellegrini odchodził. Jest to rzeczywistość, której nie możemy ukrywać. A to są ci, których zatrudnił Florentino, ludzie bardzo dobrze opłacani. Nie mówię, że na to nie zasługują, ale przy tej decyzji nie liczono się z ich zdaniem.
- Szczerze mówię, iż ucieszę się, jeśli projekt Florentino wypali, ale to, co on robi, to całkowite ignorowanie opinii ludzi, którzy znają się na rzeczy. To jest błąd, z którego do dziś nie wyciągnął wniosków. Mówi się, że człowiek jest jedynym zwierzęciem, które potyka się dwa razy o ten sam kamień. Florentino potyka się piąty raz. Mam nadzieję, że od teraz nie będzie interweniował. Ale stało się to, co się stało: jego pierwsza interwencja została wykonana, a było to zadecydowanie o tym, kto będzie trenerem. Wbrew większości, wśród której byli kibice Realu Madryt przeciwni odejściu Pellegriniego.
Calderón: Florentino nie wyciągnął wniosków ze swoich błędów
Kilka słów od byłego prezesa Królewskich
REKLAMA
Komentarze (56)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się