REKLAMA
REKLAMA

Moratti nie odpuści sprawy Maicona

Na dzisiaj Brazylijczyk kosztuje 50 mln euro
REKLAMA
REKLAMA

Transfer Maicona do Realu Madryt powoli staje się jedną z głównych oper mydlanych najbliższego lata. W poprzednim tygodniu Brazylijczyk był wyceniany na 30 milionów euro, wczoraj, przy negocjacjach nad słynną klauzulą Mourinho, Inter poprosił o 40 milionów euro i umorzenie 10 milionów, których Włosi wciąż nie wpłacili za transfer Sneijdera. Królewscy z miejsca odrzucili taką propozycję.

Pierwsze rozmowy miały miejsce w poprzedni piątek. Po spotkaniu z zawodnikiem Antonio Caliendo, agent Brazylijczyka, skontaktował się z Morattim i przedstawił dwie oferty. Jedną z Madrytu, a drugą z... Manchesteru City. Co ciekawe, obie drużyny prowadzą dwaj byli trenerzy Interu i oczywiście Maicona - Mourinho i Mancini.

Caliendo jasno stwierdził, że oba kluby są zainteresowane transferem, a sam Maicon chce rozwiązać kwestię przyszłości jeszcze przed Mundialem. Co więcej, reprezentant zawodnika dodał, że jego klient woli Real i pomimo tego, że jest szczęśliwy w Interze, to oferta z Madrytu jest dla niego wielką szansą. Moratti oczywiście nie był tym zachwycony, miał rzucić jedynie, że "Maicon jest wart 30 milionów euro". Wczoraj cena wynosiła już 40 milionów plus zrzeknięcie się 10 milionów za transfer Sneijdera.

Początek negocjacji pokazał, że ten transfer nie będzie kwestią godzin. Wręcz przeciwnie. Czeka nas kolejna opera mydlana. Caliendo zdaje sobie sprawę, że wszystkiemu nie pomaga trwająca sprawa z Mourinho. Na dzisiaj relacje Morattiego z Florentino nie są najlepsze i Inter prędzej zacznie negocjować z każdym innym klubem, ale nie Realem Madryt. Wygląda na to, że 16 milionów euro za Mourinho, których według Portugalczyka Moratti nie ma prawa żądać z powodu ustnego porozumienia między oboma panami, będzie warunkiem rozpoczęcia negocjacji dotyczących Maicona.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (34)

REKLAMA