Im mniej kolejek pozostało do zakończenia sezonu, tym bliżej swoich idoli starają się być madridistas. Z tego powodu, kiedy tylko Królewscy postawili stopę na Majorce, na każdym kroku spotykają oznaki wsparcia i serdeczności ze strony kibiców. Chcą podziękować sympatykom, dwaj reprezentanci klubu, Raúl Albiol i Álvaro Arbeloa, spędzili godzinę z publicznością, która przybyła do goszczącego Real Madryt hotelu.
Tuż po obiedzie obrońcy Los Merengues rozpoczęli podpisywanie niezliczonej ilości fotografii, plakatów, koszulek i flag oraz pozowanie do zdjęć z przybyłymi kibicami. Stawiło się ich niemało, bo około dwustu – od kilkuletnich szkrabów do siwowłosych staruszków. Wszyscy dodawali zawodnikom otuchy przed trzema ostatnimi spotkaniami w tym sezonie, zapewniając, że zmiana na fotelu lidera i sięgnięcie po tytuł wciąż są możliwe.
Przykładów oddania drużynie i wiary w remontadę było wiele. Roberto już zarezerwował hotel w Maladze i zamykające rozgrywki starcie zamierza obejrzeć na La Rosaleda. „Teraz brakuje mi tylko wejściówki. Jestem pewny, że zdobędziemy mistrzostwo w ostatnim spotkaniu”, stwierdził.
Również najmłodsi nie tracą nadziei. Bracia Javi i Dani (sześć i cztery lata) jednogłośnie uznali, że Królewscy „wygrają ligę”, a trzyletnie bliźniaczki Noa i Noelia, socios od urodzenia, ustami mamy powiedziały, że najlepszym prezentem było spotkanie z piłkarzami: „Obaj byli bardzo sympatyczni. Musimy wygrać tę ligę”.
Albiol i Arbeloa spotkali się z kibicami
Dwustu madridistas pojawiło się w hotelu
REKLAMA
Komentarze (13)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się