REKLAMA
REKLAMA

Dudek: Cały Madryt za Interem

Polski bramkarz po porażce Barcelony w Lidze Mistrzów
REKLAMA
REKLAMA

- Po dwóch zaciętych meczach półfinałowych w Lidze Mistrzów UEFA pozostało nam czekać już tylko na wielki finał, który zostanie rozegrany na naszym stadionie – Santiago Bernabéu. Niestety, mimo szczerych chęci, odbędzie się bez Realu.

- Nie wystąpią w nim także nasi pogromcy z Lyonu, wyeliminowani przez Bayern. W półfinale w drużynie Bawarczyków świetnie zagrali: nasz dobry znajomy, Arjen Robben, jak również Ivica Olić, którego pamiętam z meczów przeciwko HSV na Emirates Stadium z przedsezonowego turnieju w Londynie.

- Drugi półfinał to potyczka, która nawet dla nas była bardzo ważna. Myślę, że nikt w Madrycie nie chciał widzieć w finale klubu z Barcelony. Liczyliśmy, że Inter i Mourinho pokonają obrońców tytułu. Po ciężkich bojach, a w drugim meczu nawet po wzorowej „obronie Częstochowy” uradowali wielu fanów Realu. W naszej szatni odetchnęliśmy z ulgą, bo stało się jasne, że Barça nie będzie miała okazji na Bernabéu, by stać się pierwszym klubem w historii, który po raz drugi z rzędu wygra Ligę Mistrzów.

- Mourinho znów pokazał, jak wielkim jest taktykiem. W meczach o wielka stawkę, gra Interu (w dodatku w dziesiątkę) jest wzorem i świetnym materiałem szkoleniowym. Oczywiście, Włosi słyną z gry obronnej, ale przy tak świetnie prezentującej się Barcelonie, to nie jest łatwe.

- Porażka 0:1 była dla Interu bardzo miła i przyjemna - oznaczała bowiem awans. Finałowy mecz: 22 maja w Madrycie i teraz to już na pewno będę chciał na nim być! Konfrontacja Interu z Bayernem będzie bardzo zacięta. Spodziewam się otwartej walki.

- Ciężko będzie mi się zdecydować za kim trzymać kciuki, bo w obu zespołach grają moi dobrzy koledzy: Robben i Sneijder. Ale za świetną robotę Mourinho i jego podopiecznych, wykonaną w półfinale, cały Madryt będzie dopingował drużynę Interu!

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (30)

REKLAMA