Jak pan podchodzi do rewanżu?
Wielu mówi, że to jest jakiś finał. To nieprawda - to półfinał. Dla nas pokonanie rywala i awans do tego prawdziwego finału jest marzeniem. I nie ma dla nas większego znaczenia, czy odbędzie się on w Madrycie czy w Londynie. Barça natomiast, ze względu na swoje wielkie antimadridismo, ma na punkcie tego finału obsesję.
Na czym polega różnica?
Marzenie jest czymś czystszym od obsesji. Przeżyłem już coś podobnego w finale Pucharu Hiszpanii w 1997 roku. Byłem wówczas w Barcelonie jako tłumacz. Finał miał miejsce na Bernabéu, gdzie rywalem był Betis. Kibice Barcelony świętowali zwycięstwo w tym finale tak, jakby wygrali Mundial. Katalońskie flagi na stadionie Realu Madryt, hymn Barçy w tle... Wyobraźcie sobie teraz, co by się działo w finale Ligi Mistrzów. Powtarzam zatem, że dla nas to wielkie marzenie, ponieważ Inter nie zdobył Pucharu Europy od ponad 40 lat. Dla nich to obsesja.
Jak pan podchodzi do tej kampanii remontady, jaka ma miejsce w Barcelonie?
Myślałem, że najlepsza drużyna na świecie powinna sobie poradzić bez tego typu kampanii. Oczywiście, że są w stanie odrobić straty. To nie jest żadna wojna. To mecz, nie dramatyzujmy. Wielkie drużyny stać na wielkie remontady.
Mourinho: Barça ma obsesję na punkcie Madrytu
Trener Interu przed meczem z Barceloną
REKLAMA
Czytaj kolejne newsy bez przeklikiwania
Jako Socio korzystasz z widoku Aktualności+, w którym kolejne artykuły wyświetlają się w całości, jeden pod drugim. Wystarczy przewijać.
- Aktualności+
- Bez reklam
- Priorytetowy support
Zobacz Aktualności+
od 12,50 zł /mies.przy płatności rocznej
Komentarze (98)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.