- Drużyna była bardzo załamana. Najgorzej było przez pierwsze 24 godziny po meczu z Lyonem - zaczął trener Manuel Pellegrini, który stawił się na dzisiejszej konferencji prasowej przed jutrzejszym spotkaniem z Realem Valladolid. - W pierwszej połowie swoją grą zasłużyliśmy sobie na awans, ale ostatecznie to się nam nie udało. Zaprzepaściliśmy wielką szansę na awans do kolejnej fazy Ligi Mistrzów. Jednak minął już i czwartek, i piątek, dlatego dzisiaj drużyna skupiona jest tylko na lidze, w której przecież jest liderem. Rozgrywamy naprawdę dobry sezon ligowy. W Valladolidzie damy z siebie wszystko, aby wyjść z tej sytuacji. Aby zdobyć te trzy punkty, każdy z osobna musi się postarać.
- Jesteśmy na dobrej drodze. Drużyna gra dobrze i prezentuje futbol, który podoba się kibicom. W Realu Madryt granica między chwałą a porażką jest bardzo cienka. Wierzę w to, co robię. Kaká? Ma na koncie dużo bramek i asyst. Wciąż adaptuje się do nowej ligi i ma moje pełne wsparcie. To przykład prawdziwego profesjonalisty, chociaż wiemy, że może dać z siebie więcej. To świetny piłkarz i zawsze będę na niego liczył. Utrzymuję z nim bardzo dobre relacje i na pewno nic się w tej kwestii nie zmieni.
- Nie ma żadnych problemów między Cristiano a Higuaínem. Bardzo łatwo jest umieścić jakieś zdjęcie i dopisywać swoje teorie. Aby zrozumieć tego typu sytuacje, trzeba się znaleźć na boisku. To napastnicy, którzy myślą przede wszystkim o zdobywaniu bramek. Jeśli zawodnik zdecydowałby się na podanie, to pytalibyście, czemu nie uderzał. Nie ma żadnej wewnętrznej rywalizacji o tytuł króla strzelców. Ponadto Pipa miał w Lidze Mistrzów tylko dwie bramki. Po prostu znalazł się w odpowiedniej sytuacji i zdecydował się na strzał. Tak samo, jak w niektórych sytuacjach robią to Cristiano czy Kaká.
Pellegrini: Drużyna była załamana
Przedmeczowa konferencja z trenerem Blancos
REKLAMA
Komentarze (76)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się