Znamy już pierwszych ćwierćfinalistów tegorocznej edycji Ligi Mistrzów. Na kolejnych rywali czekają Arsenal i Bayern. Nie licząc Porto, nie zawiedli snajperzy. W dwóch meczach padło aż dziesięć bramek.
Arsenal – FC Porto 5:0 (Bendtner 9’, 25’, 90’ (k.), Nasri 63’, Eboue 66’)
Arbiter: Frank De Bleeckere
Miejsce: Emirates Stadium
Kanonierzy dzielili i rządzili na boisku w Londynie. Nie minęło dziesięć minut, a bliżej ćwierćfinału był Arsenal. Niefrasobliwość portugalskiej defensywy wykorzystał Nicklas Bendtner, który później jeszcze dwa razy pokonywał Heltona. Z upływem czasu dominacja gospodarzy rosła. Trafienia Nasriego i Eboue dopełniły formalności. Awans Arsenalu stał się faktem. Smoki we wtorek nie istniały. Londyńczycy byli natomiast sprawnie działającą maszyną, w której zadziałał każdy trybik. Nie przeszkodził im brak lidera zespołu, Cesca Fàbregasa.
Fiorentina – Bayern 3:2 (Vargas 27’, Jovetić 54’, 64’ – Van Bommel 60’, Robben 65’)
Arbiter: Alberto Undiano Mallenco
Miejsce: Stadio Artemio Franchi
Trzy gole okazały się zbyt skromnym dorobkiem, żeby powstrzymać rozpędzonych monachijczyków, choć po niecałej godzinie to Fioletowi byli bliżej awansu, bowiem prowadzili 2:0. Wtedy to jednak swoje armaty uruchomili goście. Najpierw piłka zatrzepotała w siatce po uderzeniu Van Bommela. Wprawdzie gospodarze odpowiedzieli trafieniem Joveticia, ale od czego jest Arjen Robben? To właśnie Holender atomowym strzałem zdjął pajęczynę z bramki Freya. Włosi grzmią o hańbie, przywołując skandaliczny błąd Øvrebø z pierwszego spotkania, a Bawarczycy przygotowują się do ćwierćfinału.
Arsenal i Bayern w ćwierćfinale
Pierwsze rozstrzygnięcia w 1/8 finału Ligi Mistrzów
REKLAMA
Komentarze (42)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się