REKLAMA
REKLAMA

Ramos: Debiut w Realu Madryt to było coś pięknego

Obrońca Królewskich o początkach w Madrycie
REKLAMA
REKLAMA

Sergio Ramos skomentował podróż drużyny Realu Madryt do Albanii. „Nie możemy sobie niczego zarzucić. Od samego początku do momentu wylotu wszystko układało się bardzo dobrze. Wykonaliśmy niezłą pracę”.

Reprezentant Hiszpanii odniósł się także do postawy zespołu w obecnym sezonie. „Musimy patrzeć przed siebie. Przed nami jeszcze występy w dwóch bardzo ważnych rozgrywkach, jakimi są La Liga i Liga Mistrzów. Jesteśmy dumni, że wciąż liczymy się w walce o obydwa tytuły”.

Mimo 24 lat, Ramos jest jednym z najbardziej doświadczonych graczy w drużynie. „Zaczynałem w wieku 17 lat i jestem w Realu Madryt już piąty sezon. Prawda jest taka, że wciąż towarzyszy mi ten sam entuzjazm, chęć zdobywania nauki i ciągłego rozwijania się, zarówno piłkarsko, jak i w życiu osobistym”.

Były piłkarz Sevilli przyznaje, że debiut w drużynie Królewskich był „niesamowity.” Dla niego było to spełnieniem marzeń. ”Kiedy debiutujesz, wszystko jest bardzo ważne, dopiero potem, z czasem, zaczynasz się cieszyć tym wszystkim. Móc trenować z pierwszym zespołem to coś spektakularnego. Debiut dla chłopaka z cantery jest jak piękny sen. Doskonale pamiętam mój pierwszy mecz. Drżały mi nogi, nie z nerwów, lecz ze szczęścia, że w końcu nadszedł ten moment”.

Sergio Ramos przybył do Madrytu w 2005 roku. Szybko odnalazł się w nowej sytuacji. „Byłem jeszcze dzieckiem, a grałem w jednej drużynie z Zidanem, Beckhamem, Casillasem, Roberto Carlosem... piłkarzami, których do tej pory uważałem za bożków. Dzięki nim moja adaptacja w zespole trwała bardzo krótko”.

Ostatnie aktualności

Co zamierza UEFA?

Plany uzdrowienia finansów pogrążonych w długach klubów

85
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (21)

REKLAMA