"Trudno znaleźć dziś bardziej obrazowy sposób definiujący różnicę między Barceloną i Realem Madryt. Obrońca tytułu jest jak jego lider Leo Messi: strzela mało, często trafia. Drużyna Pellegriniego, tak jak Cristiano Ronaldo, zbyt dużo uderza na wiwat.
Bijąc transferowy rekord świata Florentino Perez chciał, by Cristiano Ronaldo stał się twarzą nowej, galaktycznej drużyny. Żaden inny piłkarz nie łączy w tak doskonałym stopniu siły z techniką. Bardzo podobało mi się porównanie Joaquina Caparrosa, że Portugalczyk przypomina podrasowany bolid Formuły 1 - nim obrońca zdąży go zauważyć, już jest pięć metrów z tyłu. Jeśli diagnoza trenera Athletic była słuszna, to metody powstrzymania bolidu, jeszcze lepsze. Na San Mames Ronaldo 90 minut szamotał się po boisku, oddał siedem strzałów, ale nie zdobył gola" - pisze na blogu Dariusz Wołowski.
Barça jest jak Messi, Real jak Ronaldo
Felieton Dariusza Wołowskiego
REKLAMA
Komentarze (46)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się