Włodarze Racingu Santander nie zamierzają czekać z założonymi rękami podczas, gdy Sergio Canales znalazł się w kręgu zainteresowań Realu Madryt. Klub już rozpoczął działania w sprawie przedłużenia umowy z zawodnikiem i nie chce słyszeć o żadnych, nawet hipotetycznych przenosinach swojego piłkarza na Santiago Bernabéu.
W środę w prasie pojawiły się informacje, że obie strony nie doszły jeszcze do porozumienia. Ángel Canales, agent i ojciec utalentowanego pomocnika spotkał się już z przedstawicielami Racingu i rozmawiał o przedłużeniu kontraktu swojego syna. Verdiblancos chcą, by Canales związał się z klubem na najbliższe cztery lata, mają także zamiar podwyższyć jego zarobki, które będą proporcjonalne do postępów jakie poczynił i wydajności.
Nie tylko Real Madryt jest zainteresowany
Problemem włodarzy Racingu jest to, że aby gracz nie odszedł z Estadio El Sardinero, będą oni musieli zagwarantować mu zarobki takie same jakie mają wszyscy zawodnicy pierwszego zespołu. Średnio każdy piłkarz zarabia w Santanderze około 500 000 euro. Nie tylko Real Madryt jest zainteresowany usługami Hiszpana. W swoich szeregach chętnie widzieliby go szkoleniowcy Barcelony, Sevilli czy Manchesteru United.
Canales z nowym kontraktem?
Racing rozpoczyna operacje anti-Florentino
REKLAMA
Komentarze (22)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się