REKLAMA
REKLAMA

Silva pożądany nie tylko przez Real Madryt

Guardiola szuka następcy Henry'ego
REKLAMA
REKLAMA

Numerem jeden na liście życzeń wszystkich kandydatów na stanowisko prezesa klubu FC Barcelona jest oczywiście Cesc Fábregas. Hiszpan miałby dołączyć do zespołu Pepa Guardioli latem 2010 roku i zastąpić tym samym Thierry'ego Henry'ego, któremu kontrakt z Blaugraną kończy się trzydziestego czerwca i obie strony widzą nikłe szanse na jego przedłużenie. W związku z tym Francuz szuka posady za oceanem, w Major League Soccer.

Ale marzeniem Guardioli jest wzbudzający sympatię wielu europejskich klubów David Silva, który przy każdej nadarzającej się okazji jest łączony także z Realem Madryt. Pep Guardiola jest wielkim zwolennikiem talentu swojego rodaka. Problemem przy ewentualnym zakontraktowaniu Silvy nie będzie ani nowy prezes ani kwestia ekonomiczna, a sama Valencia. Obie strony, a szczególnie Manuel Llorente, mają w pamięci fiasko rozmów w sprawie transferu innego z Davidów - Viili. Prezes Valencii powiedział wtedy: "iż el Guaje prędzej przejdzie do Madrytu niż do Barcelony".

Nie od dziś wiadomo, że klub z Estadio Mestalla będzie zmuszony sprzedać jedną, dwie lub trzy swoje gwiazdy, aby podreperować budżet i spłacić długi, lecz ustne porozumienie, które zawarli ze sobą włodarze Bayernu Monachium i Realu Madryt w sprawie przenosin do stolicy Hiszpanii Francka Ribéry'ego, może rzucać nowe światło na transfer Davida Silvy do stolicy Katalonii.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (61)

REKLAMA