REKLAMA
REKLAMA

David Luiz: Moja przyszłość jest w rękach Boga

Brazylijczyk o ewentualnym transferze
REKLAMA
REKLAMA

Nazwisko tego 22-latka zaczęło przewijać się w hiszpańskiej prasie zaraz po feralnej kontuzji Pepego, kiedy to dziennikarze wyruszyli na poszukiwanie zastępcy Portugalczyka. W kontekście przeprowadzki tego piłkarza z Lizbony do Madrytu, gdzieś po drodze przewinęła się nawet Barcelona, co oznaczałoby konflikt dwóch hiszpańskich klubów ws. pozyskania tego obiecującego obrońcy.

Skoro do walki o Davida Luiza stają dwie takie piłkarskie marki jak Real Madryt i FC Barcelona pewne jest jedno - klasy temu młodemu obrońcy odmówić nie można. Główny winowajca całego tego zamieszania jest bardzo wdzięczny Benfice, a pytany o swoją przyszłość i możliwość występów w Realu Madryt odpowiada: "Moja przyszłość nie jest w rękach człowieka, jest w rękach Boga. To On był przewodnikiem w mojej karierze i ma dla mnie wyznaczoną ścieżkę. Nie wiem, czy kiedykolwiek opuszczę Benficę, ponieważ czasem przez myśl przechodzi mi zakończenie swojej kariery w tym miejscu. Jestem najbardziej dumnym człowiekiem na świecie z tego powodu, że mogę nosić tę koszulkę. To jest klub mojego życia", mówił na łamach portugalskiego dziennika A Bola.

"Jeśli opuszczę Benficę, to będzie to decyzja Boga, nie moja, ale twierdzę, że nie spieszy mi się i nie wiem, czy kiedykolwiek to nastąpi. To jest coś, o czym nie myślę. Jeśli taka sytuacja miałaby miejsce, mógłbym odejść z czystym sumieniem. Obiecuję, że nie zostawię fanów bez mistrzostwa kraju", zakończył Brazylijczyk.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (27)

REKLAMA