- W ostatnim meczu przed Świętami, na zakończenie rundy, rozgromiliśmy Saragossę aż 6:0. To był prawdziwy festiwal bramek. W tygodniu poprzedzającym to wydarzenie, dało się wyczuć atmosferę Świąt. Nie tylko przez zimno, które zawitało do Madrytu, ale też dzięki dorocznemu spotkaniu na obiadokolacji z naszymi koszykarzami. Było bardzo sympatycznie. Po raz pierwszy mogłem porozmawiać po polsku (ku mojemu zdziwieniu) z Litwinem, którego babcia i dziadek są Polakami, a on nowym nabytkiem Realu.
- Później udaliśmy się na odwiedziny z prezentami do dzieci w kliku madryckich szpitalach. Następnie rozdawaliśmy podarki naszym kibicom na Santiago Bernabéu i wreszcie przyszedł czas na mecz. Na szczęście, wcześniejsze wydarzenia nie miały żadnego wpływu na naszą grę. Od początku zdecydowanie ruszyliśmy na przeciwnika i nie daliśmy najmniejszej nadziei na poprawienie jego trudnej sytuacji.
- Na Święta rozjedziemy się w dobrych humorach. Dostaliśmy tydzień wolnego, każdy z nas może dowolnie wykorzystać ten czas, bo ze względów religijnych, nie wszyscy obchodzą Święta Bożego Narodzenia. Ja cały tydzień spędzę w gronie najbliższej rodziny w Polsce.
- A z okazji zbliżających się Świąt oraz Nowego Roku, chciałbym życzyć wszystkim kibicom, i nie tylko, tego co najważniejsze – zdrowia! Żeby nadchodzący rok był lepszy i bardziej udany od mijającego. Kibicom życzę wielu pozytywnych emocji sportowych, a sportowcom samych sukcesów!
Jerzy Dudek: Na Święta w dobrych humorach
Kilka słów od bramkarza Realu Madryt
REKLAMA
Komentarze (29)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się