- Nie czuję wstydu, chociaż to oczywiste, że nastrój w ekipie nie jest najlepszy. Najgorsze, co mogło się wydarzyć, to właśnie ten szybki gol. Nie mieliśmy zdolności, by zareagować. Nieważne, jak bardzo moi piłkarze tego chcieli, to i tak nie mogli. Po prostu nas zniszczyli. Teraz interesuje nas tylko 3 stycznia, wtedy zacznie się dla nas prawdziwa Liga.
- Przed meczem dyrekcja zapewniła mnie, że wierzy w moją pracę. Muszę myśleć o przyszłości. Muszę wskrzesić ducha tej ekipy, ponieważ ta drużyna jest lepsza, niż to, co dzisiaj zaprezentowała.
- Zarząd, który oglądał spotkanie, wyciągnie wnioski i podejmie odpowiednie decyzje po tym meczu, ja muszę pracować z tymi zawodnikami, których mam, szczególnie nad sferą psychiki, która teraz jest w rozsypce. Niedługo dowiemy się od sekretariatu technicznego, co jeszcze możemy zrobić.
Gay: Najgorsze, co mogło się wydarzyć, to szybko stracona bramka
Trener Realu Saragossa po meczu
REKLAMA
Komentarze (18)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się