Nie ma przypadku w tym, że Karim Benzema zagrał z Valencią bardzo dobre zawody. Nie stał się nagle nowym piłkarzem, ale zaczął oddychać pełną piersią i coraz lepiej czuje się w szatni, na boisku, w Madrycie...
- W sobotę byłem bardzo silny. Czułem, że odnalazłem swoje miejsce na boisku i dlatego mogę powoli poprawiać grę. Wiem, muszę grać jak najwięcej, aby grać coraz lepiej. Żałuję, że wkrótce nastąpi przerwa świąteczna, ponieważ idzie mi coraz lepiej i nie chcę się teraz zatrzymać.
Karim zostaje dłużej na treningach w Valdebebas, a do nowego domu kupił właśnie nowoczesny sprzęt do biegania. W ubiegłą niedzielę, gdy zawodnicy grający przeciw Valencii mieli dzień wolny od treningu, część poranka poświecił na dodatkowe zajęcia w domu.
Piłkarz coraz lepiej rozumie się z zespołem. Potrafi już rozmawiać po hiszpańsku, co bardzo ułatwia mu życie w drużynie. - Grono moich przyjaciół jest coraz szersze. To już nie tylko mówiący po francusku, ale także Higuaín, Garay, Cristiano Ronaldo i inni - zauważa Benzema. Relacje i zrozumienie z el Pipitą jest pełne i nie ma mowy o jakiejkolwiek rywalizacji, czego niektórzy się doszukiwali.
W następną niedzielę napastnik skończy 22 lata i wyczekuje pojedynku z Saragossą. Chciałby zagrać od pierwszej minuty i dać publiczności na Bernabéu gole oraz asysty w tak szczególny dla niego weekend. - Pytanie nie brzmiało, czy powiedzie mi się w Realu, ale kiedy to się stanie. Teraz wszystko idzie dobrze. Wystartowałem - kończy wypowiedź Benzema.
Benzema: Nie chcę przerwy świątecznej
Francuz komentuje ostatnie wydarzenia
REKLAMA
Komentarze (58)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się