Johan Cruyff ociupinkę przesadził. Palnął, że Barcelona gra tysiąc razy lepiej niż Real Madryt. Nie wystarczyło powiedzieć „999 razy”? Albo „998 razy”? Generalnie o tyle się nie pomylił, że bardzo trudno wynaleźć powody, dla których gości niedzielnego klasyku dałoby się uznać za faworytów.
Jeśli zerkniemy na ostatnie mecze, to dojrzymy Barcelonę przyduszającą do pola karnego wszechpanujący w lidze włoskiej Inter Mediolan oraz bezbarwny Real, który wytruchtał 1:0 ze słabującym w lidze szwajcarskiej Zurichem.
Jeśli przemierzymy wzrokiem cały rok, to dojrzymy porywającą tłumy, radosną, kolekcjonującą trofea Barcelonę oraz sporadycznie wzlatujący Real, który ekstazę fanów wzbudzał tylko luksusowymi zakupami. Na boisku przynudzał..." - przed niedzielnym meczem pisze redaktor Rafał Stec.
Barcelona czy Real?
Felieton Rafała Steca
REKLAMA
Komentarze (33)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się